• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
E no pewno, że nie gotuj....U mnie dzisiaj Szanowny gotuje :sorry: będzie ryż i rybka i jakaś surówa :)) Nie przepadam za ryżem, ale wolę to niż se sama obiad gotować :zawstydzona/y:
Dzisiaj w nocy po raz pierwszy nie dałam cyca...była butelka dwa razy :)) Daliśmy radę, chociaż bez płaczu się nie obyło....Najgorsze to przygotowywanie, bo dziecko niecierpliwe, a flaki już na emeryturze :eek: i weź tu Borisowi wytłumacz, że się cała matka starzeje :))
 
reklama
:eek:
Chyba jednak będę musiała coś zrobić, bo portfel schudł :-p Zapomniałam, że zasiliłam dziecku telefon ostatecznymi środkami :sorry:
I znowu na dzień dziecka nic nie dostanie biedak :huh:


MADE ja butlę przygotowywałam zawsze wieczorem :eek:


Idę po cichutku się myć i zabieram laptopa :))
 
Ostatnia edycja:
Moja córa też nie dostaje :eek: ale my nie uznajemy kalendarzowych "świąt" :)) Natomiast moja siostra już tak...więc dzieci i moje i jej prezenty otrzymują.
 
Moja córka jakoś nie robi z tego tragedii, tyle dostaje bez kalendarzowych okazji, że jakoś jej smutno nie jest :))) Ostatnio jej kupiłam dwie pary butów i to na KOTURNACH :szok: Dla nas najważniejsze są urodziny, bo to jest specjalna data, którą należy celebrować :))) Żadne imieniny i inne dziwne dni....ale nikomu nie bronię inaczej :) Moja siostra świętuje każdą jedną okazję, ale....kto bogatemu zabroni ? ;-)
 
A ja Kamilowi już od roku nic nie kupiłam, nawet ciucha :sorry: Części sobie powymieniał tylko w komputerze za środki co zebrał po świętach różnych.. Urodzin w marcu nie obchodziłam mu, bo podpadł ze szkołą :sorry:
 
Eee...ja staram się wpajać dzieciom, że są ważniejsze rzeczy w życiu niż prezenty i świętowanie....Myślę Kochana, że Twój syn doskonale wie, że teraz jest taki czas, że pieniądze musicie ładować w dom i nie ma do Ciebie żalu ;)
 
Trochę ma... :-( że mu czasu nie poświęcam, głównie o to, a to się też ze środkami wiąże - że nie chodzimy do kina, że już filmów razem nie oglądamy w domu... nie mam nawet jak robić ładnie kolacji przy stole :sorry:

Bo Ola tak późno zasypia...
 
Kochana, ale to uzasadniony żal....moja córka ostatnie kilka miesięcy chodziła obrażona i wiecznie niezadowolona....bunt na każdym kroku...Ona też przechodzi tą fazę co Kamil, to są właśnie skutki uboczne długiego jedynactwa :) Na pocieszenie Ci powiem, że ten etap mija, u mnie się właśnie skończył, moje dziecko zrozumiało...ale obiecałam, że jeden dzień z weekendu postaram się spędzać tylko z nią i tylko jej problemy będą najważniejsze :)))
 
reklama
:eek::eek::eek::eek::eek::eek: to musi być w naszym domu wirusówka, bo ja też jestem chora :crazy:

nie dałam rady pójść na 10, ale grzecznie powiadomiłam i zostało mi wybaczone :sorry: a może to przez to, że w tej pracy, jest raz zimno, a za chwilę muszę lodóweczkę otworzyć z lodami, a za moment gorąco bijące od ekspresu???? :no: wiem, wiem tylko, że bolały mnie wszystkie gnaty w nocy, a Remi obudził się o: 5:18 :confused2::eek: o zgrozo.....
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry