A wiec dziewczynki jestem po wizycie

Opowiem wam jak było:
najpierw dostałam karte ciąży

zaraz sie pochwale w zdjeciu

od pani położnej dostałam mnostwo książeczek do poczytania płyte dvd gdzie sa informacje o maluszku jak jeszcze jest w brzuszku i po porodzie ....
potem weszłam do pana ginka i on sie mnie pyta badamy sie

a ja mu mówie dzisiaj poprosze usg a on do mnie ze nie ma problemu ale znów nie da mi zdjecia bo sie papier skonczył ...wiec mu mówię ze nie to jest najważniejsze tylko jak tam u mojej fasolinki .....
wiec sie położyłam i kochane jak mi pokazał malusienką główke ale naprawde małą płakałam jak nie powiem co ..... powiedział ze fasolka jak widze miewa sie bardzo dobrze

..... dziewczyny piekne przeżycie .... teraz czeka mnie wizyta u internisty, dentysty , i musze zrobić badanie krwi na moja grupe krwi ja wiem ze ma 0 rh+ ale musze to miec na papierku

jak wróciłam bo musiałam isc do rodziców otworzyłam taka małą paczuszke i znów ryk ....a dlaczego zobaczycie na zdjeciu

na pierwszym moja karta i znów inny termin porodu bo 3.01.2011 a usg upiera sie przy 01.01.2011 a druga fotka to ten prezencik z paczuszki

