maryla86
Fanka BB :)
podpisuje sie pod tymi słowamiBunia pozwoliłam sobie przeczytać Twojego posta ze staraszczek 2010...
Wiesz ja dlatego zaczełam pisać na forum, żeby pogadac z innymi staraczkami. bo wg mnie tylko osoby na tym samym etapie starań są w stanie siebie zrozumieć...
Dla mnei nawet inaczej brzmią te same słowa z ust dziewczyny której się udało i dziewczyny starajacej się... Chociaz mowa o tym samym...
Inaczej się wspomina swoje załamania z powodu ciąż znajowmych, gdy już się udało a inaczej gdy się to przeżywa...
Nie wiem czy się jasno wyraziłam... Gdy wszystkie dziewczyny z mojej grupy zaszły juz w ciąże, głupio mi było pisac po raz kolejny jak mi źle po negatywnym teście... Wiedziałam że mnie pocieszą, trzymaja kciuki i doradzą ale jednocześnie nie chciałam im psuc szczęścia swoim nieszczęściem...
mmmmm kogel mogel - ale mi smaka zrobiłaś moja kochana prababcia mi to robiła pychotaaaaaa a ja jeszcze na chuchego wafla to rozlewałam i przekładałam drugim suchym i palceeeeeeeeeee lizaćBunia ja doskonale Cię rozumiem. Kiedyś nawet napisałam coś podobnego na innym forum staraczkowym i reakcja brzuchatek była podobna, ze to z zawiści, zazdrości itd. a to wcale nie o to chodzi.
Tez mam doła. Muszę go przegonić. Zrobię sobie kogel mogel ;-)
Sol ja tak dziś myśle co ty tak do nas ostatnio mało zaglądasz ?? w ciaże zaszła i nas chce osierocić czy co czy sie obraziłaś mało ciebie i tak kombinuje jak koń pod góre o co kaman bo w sumie jak jesteś to jest ok a jak cie niema to długo cie nie ma - a mi z głowy wyleciało że ty cięszko tyrasz przed kompem z pracą

nie lubię się kłócić i przykro mi się robi, jak ktoś źle interpretuje moje słowa- tym bardziej, że wcale nie miałam zamiaru nikomu przykrości sprawić, co zaznaczałam w każdym chyba zdaniu. ale widać tam na forum już hormony wzięły górę i nic na to nie poradzę ;-) ale cieszę się, że nie zostałam wzięta za pomyleńca i ktoś dobrze zrozumiał co miałam na myśli 