• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Fleur to takie okrutne jak odchodzi ktoś znajomy i mówią, żeby się śmierci nie bać. Jasssne :-(:-(:-(

Mama
eh. U mnie ze zdrówkiem na szczęście lepiej. Przedwczoraj gorączka okropna, wczoraj gardło okropnie bolało z rana, dziś wstałam z lekkim katarem. Heh, codziennie coś nowego. Ale czuję się o niebo lepiej co najlepsze :-D:-D:-D o ile mama mi nie popsuje bardziej humoru do jutra, a na pewno tak będzie to będę się jakoś trzymać

Bunia
ja to już nie wiem jak z tymi trojaczkami. Wiem, historie chodzą po ludziach ale teraz jest też tyle nabieraczy, że głowa mała i nie ufam ludziom. Ot, chodzą zbierają, żebrają i nie wiadomo które z nich jest tak naprawdę biedne
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Fleur to takie okrutne jak odchodzi ktoś znajomy i mówią, żeby się śmierci nie bać. Jasssne :-(:-(:-(

Mama
eh. U mnie ze zdrówkiem na szczęście lepiej. Przedwczoraj gorączka okropna, wczoraj gardło okropnie bolało z rana, dziś wstałam z lekkim katarem. Heh, codziennie coś nowego. Ale czuję się o niebo lepiej co najlepsze :-D:-D:-D o ile mama mi nie popsuje bardziej humoru do jutra, a na pewno tak będzie to będę się jakoś trzymać
Pysiu tez sie z tym nie zgadzam jesli ktos choruje jest co innego ale tak z dnia na dzien :(
Dobrze ,ze dochodzisz ze zdrowiem . Ja mowie ,ze u mnie ze zdrowiem jak u staruszki zawsze cos strzyka jak nie plecy to noga itp;)
 
Fleur o zdrowie to chodziło mi o moje choróbsko, które dopadło mnie przedwczoraj ale na szczęście o niebo lepiej
Eh, masakra z tą koleżanką. :-(:-(
 
Fleur o zdrowie to chodziło mi o moje choróbsko, które dopadło mnie przedwczoraj ale na szczęście o niebo lepiej
Eh, masakra z tą koleżanką. :-(:-(
Pysiu tak wiem tylo mi chodziło jak ktos umiera tak z dnia na dzien to ciezko jest to zaakceptowac .
 
quote_icon.png
Napisał jsorbek
przyznam szczerze ze tez nie rozumiem batonika - ze się tak uniosła przecież nic złego buniu nie napisałaś tylko tyle ze ci ciezko tam pisać - chyba że ja jakaś tempa jestem i nie umiem czytać miedzy wierszami :zawstydzona/y::-D:-D:-D

generalnie ja to odbieram tak ze jak i tak juz nie będziemy mamami 2010 to wszystkie staraczki i ciężarówki sie powinny przenieśc na 2011 :tak: z tamtego wątku

A ja nawet jakbym chciała być mamą 2011 a nie udałoby mi się to to i tak się stąd nie wyniosę ale i tak myślę, że jednak będę na 2011 ;)

Fleur
rozumiem Cię doskonale. To musi być straszne :-(:-(
 
Dziewczynki, jeszcze raz życzę Wam udanego weekendu;-)

Jakoś nie mam dzisiaj weny do pisania, mam podły nastrój:no: Jestem strasznie przygnębiona...tak jak wspomniałam wcześniej @ się zbliża, a ja zawsze mam przechlapane :dry: Na nic nie mam ochoty, nie będę Wam tu smęcić...Muszę pozytywnie się nastawić:zawstydzona/y: i pokażę się u Was - i to jest słuszna decyzja:tak:

Buziam Was wszystkie:******
 
Pysiu na pewno nie bedziemy sie musiały przenosic z tego watku bo zostaniemy mamusiami 2011 no chyba ,ze przejdziamy na watek luty 2011 :)
 
Przyjechaliśmy i teraz siedzimy i plotkujemy rodzinnie. Zajrzałam do was mimochodem i wtrącę kilka słów. Lor ja mam balkonik urządzony juz bardzo przytulnie. Są teraz fajne odmiany pnących roślin takie jak mini lwie paszcze czy brateczki. Jak wrócimy przyślę ci zdjęcie.
Na moim weselu nie było pustych kopert. U nas byli naprawdę sami kochani i wspaniali ludzie i coś takiego nie mogło się zdarzyć. Wracam do rodzinki.:-):-):-):-):-)
 
Mama a to zakupy udane, że ho ho. My mysleliśmy kupic pojemnik na mydło w płynie no ale niestety nie mieli i mieli zamówic takie do mocowania na ścianie. A Ty jaki masz ten pojemnik? Żeby połozyc czy do mocowania? Tak pytam z ciekawości. A mydelniczkę to kiedyś kupimy i na wannie położymy ;] ale wanny narazie nie ma ;] A kamień elewacyjny cudo - sami go mamy też w salonie extra. A taką matę wiklinową to myślimy kupić na balkon, żeby można czasem było usiąśc i wypić piwko czy wypic kawkę i żeby mnie nikt nie widział
Wisieńka galaretkę w proszku jadłaś? Hehe pychota pewnie choć nigdy nie próbowałam. Ja z takich rzeczy różnych to zawsze jadłam śmietankę do kawy w proszku, teraz mi to już dawno przeszło, kakao słodkie tez jadłam a teraz czasem podjadam mleko w proszku :D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Zycze dobrej nocki o owocnych staranek :)
Jesli chodzi o mleko w proszku czasami sie zaklejalo po nim w buzi hehhehe
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry