czesc agnieszka
dlaczego piszesz, ze nie masz zamiaru siedziec na emeryturze meza ???
czyli ogolnie domyslam sie bez wzgledu na ilosc dzieci planujesz pracowac cale zycie na pelen etat?
ja akurat mam takie zdanie, ze bez wzgledu na nasze plany i ambicje, obojetnie czy tylko jakis okres czy cale zycie jak kobieta siedzi w domu, opiekuje sie dziecmi, wychowuje je, sprzata, gotuje to to jest praca i to bardzo ciezka, odpowiedzialna i na BARDZO pelen etat!
jej za to nikt nie placi, wiec stety niestety pieniazki przyniesione przez meza co miesiac, a pozniejsza emerytura, to nie jego pensja, lecz ICH! nie uznaje tekstu "siedzenie w domu= niepracowanie". jakbym ja zliczyla te godziny w domu i co robie, to spokojnie by mi wyszlo te 7-8 godzin dziennie
to jets kwestia wybvoru (kobiety i rodziny) no i chyba dogadania sie
ale nie uwazam ze kiedys gdybys wychowywala dzieci to bedzie to "emerytura meza". oficjalnie na papierku tak, ale to jest tez twoja, bo ty zycie tez przepracowalas i oddalas sie rodzinie
tylko wazne zeby to bylo oczywiste nie tylko dla mam, ale i dla tatusiow
dlaczego piszesz, ze nie masz zamiaru siedziec na emeryturze meza ???
czyli ogolnie domyslam sie bez wzgledu na ilosc dzieci planujesz pracowac cale zycie na pelen etat?
ja akurat mam takie zdanie, ze bez wzgledu na nasze plany i ambicje, obojetnie czy tylko jakis okres czy cale zycie jak kobieta siedzi w domu, opiekuje sie dziecmi, wychowuje je, sprzata, gotuje to to jest praca i to bardzo ciezka, odpowiedzialna i na BARDZO pelen etat!
jej za to nikt nie placi, wiec stety niestety pieniazki przyniesione przez meza co miesiac, a pozniejsza emerytura, to nie jego pensja, lecz ICH! nie uznaje tekstu "siedzenie w domu= niepracowanie". jakbym ja zliczyla te godziny w domu i co robie, to spokojnie by mi wyszlo te 7-8 godzin dziennie
to jets kwestia wybvoru (kobiety i rodziny) no i chyba dogadania sie
ale nie uwazam ze kiedys gdybys wychowywala dzieci to bedzie to "emerytura meza". oficjalnie na papierku tak, ale to jest tez twoja, bo ty zycie tez przepracowalas i oddalas sie rodzinie
tylko wazne zeby to bylo oczywiste nie tylko dla mam, ale i dla tatusiow


kto z malym zostaje jak ty w pracy czy w żłobku ?? a jak druga dzidzia będzie to co planujesz zrobić ?? bo to dla mnie bardzo trudna decyzja i jeszcze nie umiem sobie wyobrazić jak to będzie, my nawet rozważamy żeby to mój kamil zrezygnował z pracy i w domku z dzidzią siedział czy tam wzioł tacierzyński bo on mniej zarobi niz ja bym musiała pracownicy płacić a mój kamil jak narazie nie chce słyszeć o niani może ewentualnie do mojej ciotki bym go przekonała która aktualnie bawi jedno dziecko ale ciężko to widze:-(