reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
agnieszka.kk: no dokładnie tak jak mówisz wierze że wszystko będzie dobrze i jakoś sobie poradzimy ja bym najchętniej do 9 miesiąca do końca pracowała :) i napewno jakoś się wszystko ułoży jestem tego pewna, no najwyżej pradziatka zaangazujemy bardziej :) bo prababcia starsza od pradziadka o 6 lat i ma problemy z kolanem i cięko jej chodzić o podnoszeniu cięzarów nie ma mowy :)
ale ja po prostu wiem że będzie dobrze tylko czasem mysle jak to rozplanowac ale to wyjdzie w praniu okaże sie czy dzidzia będzie spokojna i będe mogła ją do pracy zabierać czy bedzie taki rozdarciuch jak ja jak byłam mała - wtedy to raczej nie ale coś sie wymyśli :) mnie prababcia właśnie wychowywała i było super a mama pracowała w biurze i na tym samym piętrze mieliśmy mieszkanie wiec na początku tez mnie do pracy zabierała albo stazystki się mną zajmowały - dała rade to czemu ja bym miała nie dać :)
 
ZAPMARTA- jak sobie radzilam jak urodzilam Dominika-coz,napisze tak-ze szpitala wyszlismy w czwartek a w piatek juz nioslam na gore odkurzacz i sprzatalam jakos tak lepiej i szyciej doszlam do siebie po drugim porodzie. a jesli chodzi o dzieci to Zuzia miala rok i 11 m-cy jak urodzilam Domisia,ale Maly duzo spal w dzien na ogrodzie a ja mialam sporo czasu,zeby dac Jej swoja uwage,bawic sie z Nia i staralam sie,zeby nie odczula,zeDomino "zabral" Jej mame.od poczatku angezowalam Zuzie w opieka nad Malym-podawala pampersy,chusteczki,pomagala pchac wozek-mowilam Jej,ze to b,mala dzidzia i nic nie umie zrobic a Ona jest starsza siostra i duza kobieta i to tak na Nia dzialalo,ze chetnie pomagala i nie mialam zadnych scen zazdrosci:-Dpozniej jak Domi lezal w lezaczku to Go lekko bujala,znosila Mu ksiazki i zabawki i nigdy nie widzialam,zeby Go uderzyla-teraz to co innego-pewnie,ze czasem sie szarpia:tak::laugh2: Domi duzo spal w ogrodzie w wozku a jak Zuza tez miala drzemke to mialam czas dla siebie i to 3 godz.bo jak tylko Domi zasnal kladla Zuze i peknie mi sie wszystko poukladalo. dlatego teraz chca zeby trzecia dzidzia urodzila sie na wione lub lato to tez bedzie spala na ogrodzie a dzieci po przyjsciu z przedszkola beda latac po podworku i jakos damy rade.Poza tym okrutna bym byla gdybym nie wspomniala o pomocy meza-nieraz po pracy bral zuze i szli do sasiadow na ogrod a jak Domi spal a ja tez miala potrzebe pospac to bardzo prosze:laugh2:nasze ladnie spaly od poczatku w nocy wiec tu sie nam udalo no i zadne nie mialo kolki:happy:tak wiec dobra organizacja i pomocny maz to bardzo duzo i klucz do sukcesu. KOBIETY-NAPISZ TAK,GDYBM BYLA BARDZO UROBIONA TO NIE DECYDOWALABYM SIE NA KOLEJNEGO MALUCHA.
 
no dziś troche lepiej ale znacie mnie to jeszcze nie to, no ale zobaczymy ile wyjdzie na koniec dnia, w sumie to dziś lepszy dzień :) i sprzedałam to zielone łóżeczko to bujane z budką :) ale stwierdziłam że to niebieskie to chyba jednak nie dla dziewczyny różowe tez odpada bo jak potem będzie chłopak to co głupio tak a jak sie nie zniszczy to też po co potem drugie kupować no nic zobaczymy jakiś kolor napewno wybiore a Wy mi w tym pomożecie :):):)
Ja też z takiego samego założenia wychodzę że jak i tak planowałam 2 dzidzi zaraz po pierwszym to woleliśmy kupić coś w neutralnym kolorze bo jak się nie zniszczy to będzie dla 2. Moje łóżeczko jest takie szare w sumie szkoda ze nie kolorowe ale to nic ważne żeby było wygodne i funkcjonalne. A tak wygląda tylko inny kolor: GRACO Łóżeczko turystyczne CONTOUR ELECTRA, GRZE Grazia 2009 nodokładnie takie łóżeczko mam:http://www.smythstoys.com/travel-co...essionID=74cfeebf-9816-4517-9542-36a1a7b3f272
no ta babeczka kupowała własnie lovi i nuka lovi to podrubab aventa a ponoć tak samo dobra u nas doś dużo schodzi tych smoków i butelek wiem tez że smoki z lovi pasują do butelek aventu
Ja ma avanta bo właśnie słyszałam że są anty kolkowe i że dobre a pozatym kupiłam na promocji bo za 2 125ml i 2 260ml smoczek i szczotkę do czyszczenia dałam niecałe 15 € no i na nie nie nażekam. Z Lovi mam kubki nie kapek i treningowy i tam są tre uszy do trzymania i wiem wlaśnie ze pasuje ich smoczek na avanta ale niestety avanta smoczek na nie nie bo avant ma bardziej wystającą gumke i jak się zakreci to wygląda ok al jak przechylisz to kapie a ja chciałam żeby Emi sobie sama próbowala trzymać butle bo tak się rwie... a z treningowym niewie co ma robić narazie:-D:-D No i z Lovi mam jeszcze wielofunkcyjną butelke sylikonową z taką łyżeczką do kaszek... polecam dla tych które są cierpliwe z dawaniem kaszek na siedząco:-D:-D No a lovi to w sumie nie ta sama firma co Canpol bo na ulotkach od butli były adresy www do lovi i do canpolu???? No i musze przyznać żetommee tippee ma też fajne butelki o fajnym kształcie i teżsą anty kolkowe i smoczki są super takie miękie i świetnie imitują pierś. Też mam jedną bo była w zestawie z ściągaczem do pokarmu. Przy następnym zastanowie się nad butelkami właśnie z TT ale to pewnie nie przy drugim tylko trzecim bo po Emilce zostało mi jeszcze 2 butelki z avanta nie używane więc teraz raczej będę miała z głowy zakupy tego typu...
no tez wiesz tak sobie tlumacze ze od zawsze kobiety dawaly sobie rade to co ja sobie nie dam ale jednak strach jest i jeszcze ze mama daleko sama to to od nikogo pomocy :(
Nie martw się Asiu dasz radę to naprawdę nie jest takie trudne jak się wydaje. Jak ja miałam rodzić to ani mama ani teściowa nie mogly przyjechać bo moja mała wybrałakurat taki termin no i brat z bratową byli w PLbo wesele... a nawet gdyby przyjechaly to pewnie by już wróciły do PL bo mała urodzoła się 14 dni po. No ale do Ciebie zawsze może ktoś przyjechać żeby pomóc Ci w te piersze dni. Mój T wzioł sobie urlop na tydzień i to była moja jedyna pomoc ale powiem że obił co mógł (dom był na jego barkach ) i dobrze mu to wychodziło a pozatym stwierdziliśmy że najlepiej być samemu bo robisz tak jak chcesz i nikt ci nie mówi że nie umiesz że powinneś to robić inaczej nikt się nie wtrąca i wogóle jest git!!! Tak więc bedzie dobrze tylko trzeba kogoś zaprosić do brzuszka:-D:-D
 
Ostatnia edycja:
mama, ja mówiłam, że ty matka-polka jesteś.:-)
ja nie miałam tak kolorowo, ale już pewne rzeczy przeszłam, więcej wiem, więc dałabym radę. gorzej co babcie na to, bo to one bedą siedzieć z dzieciakami.
U mnie żłobek kosztuje 1 000 zł miesięcznie, państwowego nie ma. Babcie siedza za free.:-D

ja na męża nie moge narzekać. F pięć razy w tygodniu pracuje na noce, po pracy od 7 rano siedzi z Karolem i czeka na swoją mamę (która jeszcze pracuje na pół etatu), dopiero jak przyjdzie teściowa, on się kładzie i śpi parę godzin, zeby wieczorek znów iść do pracy. Czesem uda mu się spać 3 godziny a czasem 5 i wtedy jest mega szczęśliwy. Wszystkie poniedziałki siedzi tylko on z małym. Ja tak naprawdę mam syna w weekendy i chwilę wieczorami, przed kąpielą.Dlatego powiem szczerze, na razie będę z nim spała, bo tak za nim tęsknię, że chociaż w nocy się przytulkam do mojego synka.
 
Dziewczyny wiadomo trzeba sobie jakoś radzić,nie jest łatwo ale jak się człowiek stara to wychodzi i nie wierzę że nie ma sytuacji bez wyjścia także wszystkie głowy do góry!
 
ZAPMARTA-dzieki za cieple slowa-matka-polka,staram sie:tak:ja tez jeszcze niedawno pracowalam i tak jak pisze AGNIESZKA-da sie normalnie zyc,pracowac i wychoywac dziecko-potrzebna dobra organizacja i checi. ja b.chcialam isc do pracy ,do ludzi-pomalowac sie,ladniej ubrac-uparlam sie i poszlam.bylam zatrudniona na najnizsza krajowa 900zl i mialam 2%od sprzedazy-tak wiec spragniona ludzi mialam b.dobre wyniki nw pracy i wyplaty rzedu 2500-2700 gdzie moje kolezanki z salonu po 1700gora.i wtedy bylo git. z moich 3 wyplat pojechalismy w czerwcu do grecji z dziecmi-rewelka:tak:,ale od pazdziernika b.spadla sprzedaz,malo ludzi nawet zaglada a co dopiero kupuje,wiec jak wyplaty spadly do 1700 to juz bylo kiepsko bo ja mam daleko rodzine i mi nikt z dziecmi nie zostanie-a jak spadly na 1500 to w ogole przestalo sie oplacac,zebym pracowala. pracowalam dzien na dzien po 12 godz + dojazdy,wiec dom niedopilnowany,nieraz dzieci nie widzialam poza chwilka rano jak ich po przedszkolach rozwozilam,masakra:crazy: za Zuzy przedszkole srednio 320 za Dominika 700 i paliwo 400 i po wyplacie. jak cos sie robi dla rodziny to jest super ale jak sie robi kosztem rodziny to juz jest kiepsko tak wiec dalam wypowiedzenie i od koncowki grudnia jestem z synkiem w domu i nie zaluje bo to byla moja decyzja jak widzialam jak maz sie szarpie a nie narzeka:-(tak wiec poki co jestem szczesliwa,ze maz zarabia na tyle,ze jest w stanie nas utrzymac,ja to bardzo szanuje!!!!!!!!!!!

a w ogole kobiety to szok przezylam-od czasu jak robilam test zachodzac w ciaze z Dominikiem wiele sie zmienilo jesli chodzi o ceny testow-masakra jakas:crazy::angry:prawie 20zl test!!!!!!!!!!!:no:wice jak wczoraj bylam na zakupach,poszlam do Superfarmu-tam zawsze cos sie trafi w promocji i akurat byly testy z 18 na 5.99 promocja to kupilam juz 3,a co. poszaleli z tymi cenami:wściekła/y::wściekła/y:Wy robicie juz male zapasy w tej materii czy jestem pierwsza;-):-D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Dodłanie mama można wszystko sobie poukładać.A co do decyzji w sprawie pracy...rozumiem :tak:;-)
No nic Ja uciekam troszkę do synka i pranie powiesić,nie długo wpadnę do was z kubkiem gorącej kawy
coffee_steaming_md_wht.gif
 
no ja zrozumilam ze to ciebie dotyczy. juz kiedys nawet o tym gadalysmy. tylko sie pytam czy planujesz tak cale zycie? bo ze pracowac chesz to wiem!!! :)
 
reklama
Wy robicie juz male zapasy w tej materii czy jestem pierwsza;-):-D

Ja nie robię jeszcze takich zakupów.
Będę kupowała testy wtedy kiedy przyjdzie czas na testowanie a jak na razie nie chce szaleć i się nakręcać.
Lecz warto mieć choć jeden gdzieś schowany w szafie bo nigdy nie wiadomo,ale Ja mam blisko aptekę także w razie potrzeby pójdę kupię.
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry