Gratulacje, dla swieżo upieczonych rodziców!
A ja tymczasem trochę z innej beczki...W tym cyklu miałam sobie zrobić przerwę w starankach ze względu na niskie żelazo, ale rozum swoje a serce swoje...Było więc wielokrotne przytulanko w czasie dni płodnych.(Chociaż trudno powiedzieć w tym cyklu kiedy one były bo skok tempy był trochę później niż bym się spodziewała przy moich regularnych cyklach). Problem w tym że dwie godziny po przytulanku, tak gdzieś w okolicach kiedy powinnam jajeczkować, zaczęłam plamić, a nawet przez chwilę polało sie trochę krwi. Nie bolało mnie nic. Przeraziłam się że może to ciąża pozamaciczna, ale na drugi dzień minęło ....Później jeszcze były przytulanka ale syt się nie powtórzyła. Nigdy nie plamiłam w dniach okołoowulacyjnych, zagnieżdżenie mało prawdopodobne.Do lekarza mam iść ale termin odległy...zastanawiam się o co chodzi..wszystko idzie nie tak...mam nadzieję że to nie jakaś nadżerka albo inne świństwo....
Pozdrawiam wszystkich
Tofika