sorka że sie tak długo nie odzywałam ale zrobiliśmy sobie z mezem detoks od kompa
josephine: ja tez mam tak jak Ty z tymi zakupami

tez bym najchętniej całą wyprawke zniosła do domu ale staram się z tym walczyć, a pokuse mam na co dzień bo prowadzę sklep dla dzieci od 0 do 3 roku zycia, także co towar to bym coś zabrała do domu ale jakoś sie powstrzymuje, ale jak juz będe w ciazy to ... będzie się działo :-)
ja w tym roku mam ostre postanowienie i mam nadzieje że uda mi się w tym wytrzymać
1. oszczędzać - wiadomo na dzidzie już

2. zrobić remont pokoju na lato - w końcu żeby ładnie wyglądałao i zeby zdążyc przed ciażą
3. choć troche zdrowiej jesć i nie zapominać o śniadaniu

4. w boże narodzenie oświadczyć rodzine ciaże - było by super

a że zaczne ćwiczyć to sie nie oszukuje nawet
a wózek tez już mam upatrzony stoi w sklepie

taki szajbus jestem

no ale pewno jeszcze 5 razy zmienie decyzje

;-)
jutro ide zaatakować rodzinnego o szczepienie , bo w poniedziałki są kolejki :-)
a 16 mam zamiar zaatakować gina i powiedzieć mu o planach ciekawe co mi zaleci
