reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
SCOOBY- no niestety ale pobiera sie strzykawka [FONT=&quot]
n020.gif
[/FONT],ale moze zrob jutro albo za 2 dni jeszcze raz test i jak kreska bedzie mocniejsza to juz na pewno jestes w ciąży ,choc ginek.zawsze mi mowil ,ze jak nawet blada ale jest t juz jest ciąża:tak::tak:sa testy o czulosci 25 i o czulści 10 wiec moze idz do apteki i poproś taki z czulaścia 10 i bedzie wiadomo!!:-D
 
reklama
NIKA- hejka:tak:

SOL- wyslalam Ci mms'a wstaw prosze jak masz sile b ja nie umiem:no:a tata jest w szoku i nawet z Nim rozmawiac sie nie da....az nie chce myslec co by bylo gdyby spadlo z drugiej strony to drzewo....
 
Mama przykro mi:( Ale tacie nic sie nie stało prawda??

Pa Agnieszka:)
Graffa cześć:) A ta operacja może Ci jakoś utrudnić zajęście w ciążę?
ona ma mi pomóc donosić ciążę - a zajsciem zobaczymy.
jestem już mamą 5 latka, w drugą ciążę zaszłam po clo - niestety stracilam córcie, ale teraz ma być dobrze - byle dojść do siebie po operacji.
uuufff witaj nikajeszcze chyba się nie znamy
przyda się trochę chłodku oj taaak
 
Zdjęcie od mamy
Dziwisz się że gadać się z nim nie da? Ja bym się przez tydzień do nikogo nie odezwała :no:
 
o boziu, co ja tu czytam
mama dobrze że tacie się nic nie stało. rany! aż mi się ciemno przed oczami zrobiło jak to przeczytałam!!! w szoku jestem!! matko kochana, dzięki Bogu twój tata cały. mój G się na mnie dziwnie patrzy a ja cała przerażona. od razu miałam przed oczami to wszystko. ja w zeszłym roku jechałam ze szkoły i też była pogoda paskudna- ulewa, że jechałam 20km/h bo nic nie było widać, wycieraczki nie nadążały. w pewnym momencie poczułam szarpnięcie i coś mi w głowę walnęło. okazało się że mi na auto spadła gałąź!! ogrooooomna!! rozwaliła szybę, wgniotła dach, zablokowała mi drzwi! i nie miałam jak z tego auta wyjść. ile samochodów mnie wyminęło, żeby jechać dalej, to bym nie zliczyła- normalnie olali to, a ja na środku drogi z gałęzią na samochodzie i pogniecionym dachem i maską!! dopiero jakiś koleś dużym autem się zatrzymał i się zainteresował. telefon mi nie działał w tą pogodę, więc on mi pomógł wyjść z auta (na szczęście obeszło się bez straży) i biegiem leciałam do hotelu, który jest w pobliżu, żeby zadzwonić na policję. a koleś zabezpieczył mi auto, stanął swoim za moim na awaryjnych i wogóle był super. jak mi się to przypomni to mi słabo, a jak jeszcze przeczytałam, że twojemu tacie DRZEWO spadło, to aż zbladłam.

co to się dzieje z tą pogodą...

no to się wywnętrzniłam ze wspomnieniami...

burza- super jak czujesz się fasolkowo
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry