• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Bunia to rewelacja:tak:
Moj to nawet dziewczyne ma....
Wierny jej jest jak pies:-D

On to taki terierek z mieszkancem(juz go kiedys pokazywalam) , 10 kilo ,a ona to takie 3 kilo kundelek.
Ona skacze, lasi sie, wskakuje mu na grzbiet...
Kiedys tez wynikla sytuacja ze sie nia opiekowalismy jakis czas. I jednego dnia nas nie bylo w domu wiec moi rodzice wzieli wtedy do siebie obydwa psiaki..
I rodzice sie wtedy smiali ze piesiak przyprowadzil narzeczona przedstawic dziadka:-D

Wiecie odnosnie kupowania to ja mam tak ze moj niczego nie potrzebuje... Strasznie sie z nim ciezko zakupy robi, zawsze musze bez Niego. Stawiam przed fakrtem dokonanym i sie cieszy ze ma nowa rzecz, ale na zakupach to zeby go naklonic to masakra jakas...
 
Ostatnia edycja:
reklama
agnieszka u mnie podobnie tyle że mój to najchetniej w ogóle by nie chodził po sklepach i nic sobie nie kupował ;-)

Mojego cholera strzela jak ma iść ze mną do centrum :dry: połazić po sklepach więc nauczyłam się już aby zostawiać mojego w domu a chodzić sama albo z psiapsiółką.Czasami jak mój M ma ze mną iść to idzie ale ciężko...:-D
 
małapralinka dobre z tym wierny jak pies :):):)

no a mój od czasu do czasu da znak ze ma brak np w koszulkach a jak ja mu zaproponuje to też z chęcią sie zgodzi i nauczyłam go chodzić po sklepach :) a jak ja coś chcem to zawsze mówi chcesz to kupuj albo jak mówie że coś mi sie w necie podoba to mowi tak zamawiaj bo znowu sie bedziesz zastanawiać a potem nie bedzie :) i ogólnie to mówi tak kupuj co chcesz i za ile chcesz ale kasy ma ci starczyć do końca m-ca :):):)
 
a wiecie co u nas jest najlepsze??
Bo ja nie jestem typek kobiety ktora chodzi, oglada....
Ja wchodze do sklepu i kupuje, nienawidze lazic...
Moj mezus co prawda jesli chodzi o ubrania dla siebie to nie.. Albo moze inaczej jakby byla kasa to On i owszem bo zawsze mu sie wszystko co bardzo drogie podoba;-)
Ale uwielbia ogladac rozne *******ki...
Takie sklepy za 4zl to idealne dla niego:cool:


Edit:
O nie wiedzialam ze tu jest taka fajna cenzura:-)
Te wykropkowane to mialo byc du..relki
 
No nic kochane zbieram się do pracy:)
Miłego dnia życzę:)Baj!!

pralinko Ja też chodzę tylko od czasu do czasu na zakupy...bo nie wyrobiłabym finansowo.
 
reklama
futrzakowa zaoszczędzić? przy nim? nie ma mowy.

jemu co chwila jest coś potrzebne. a juz najczęściej zanęty i robaki na ryby, albo kołaczyki do pracy. a mi wszystko wypomina. jak są kłótnie między nami to głównie o to, że on sobie na wszystko pozwala i ja nic nie mogę. jak się go wyśle do sklepu np. po chleb i da mu 20 zł to całe przepierd**li. wkurza mnie to jak cholera!!! bo ja chcę uzbierać na nowe sandały, więc odkładam kasę, a on wszystko wydaje i potem jest tak, że ja muszę te moje odłożone na życie dawać zamiast sobie coś kupić.
ostatnio zrobiłam tak, że nie dałam tych moich zaoszczędzonych, to wielki bunt, bo ja mam pieniądze, a nie chcę na chleb dać. to mu powiedziałam, że jakby nie rozwalił wszystkiego co ma w portfelu to by była kasa. i że ja już nie mam zamiaru oszczędzać po to, żeby on rozwalał wszystko stwierdzając "przecież ty masz jeszcze kase". no i chodził marudny.
nie dam mu się, bo nie będę się z nim kłócić o pieniądze. bo wielce on pracuje. sorki- ja tez dostaję jakieś złotki za teksty, no i mam jeszcze tą rentę rodzinną. więc niech mnie nie wkurza, bo mu odgryzę ten duży palec i co zrobi?

niech się uczy, że jak coś chce to ma na to sam zaoszczędzić, bo ja nie będę sobie niczego odmawiać, żeby on miał wszystko a ja nic.

no a po sklepach to on mógłby godzinami chodzić. i najlepiej całą wypłatę wydać. a mi wyrzuty robi że byłam w sklepie i wydałam aż 30 zł!! a ma za to pełną lodówkę. juz mu kiedys powiedziałam- ja wydam 30zł i jest lodówka pełna, a on tyle samo i nie ma nic. a mi fochy strzela- on kurka myśli że ja w tym sklepie to za darmo wszystko dostaję a pieniądze na co wydaję?

no to sie kurna wyżaliłam

a jeszcze jedno- ja sobie nie mogę kupić np. bluzki za 15zł bo ostatnio babcia mi kupiła. no to co? to mi kupiła babcia, a nie dałam na to z naszej kasy ani złotka.
zresztą od jakiegoś czasu ja wydzielam kasą i on dostaje na miesiąc 50zł. oczywiście z tych pieniędzy ani razu nie kupi chleba ani nic do jedzenia czy do domu. do sklepu chodzę ja, jak wysyłam jego to mu daję odliczone. normalnie jak z dzieckiem- wiem mam z mężem przeboje jak z 5 latkiem. ale co ja na to poradzę? kocham go i tyle- tego mojego gburka i świrka
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry