• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
cześć dziewczyny,

ja jeszcze przed rozmową z dyr. zachowuję się jak maturzystka, ręce mi sie trzesą i cała w stresie. Już koleżanka ze mną wariuje i mówi, że jak dziś nie pójdę to pójdzie za mnie:-D:-D:-D

trzymać kciuki, bo ona ostatnio cięta na ciężarne i myślę, że nawet to, że sie lubimy nie pomoże...

mama, cieszę się z waszej decyzji. Ja uważam, że pewne sprawy trzeba powierzyć temu na górze i tyle.
A kwiaty kupuj jak masz taką potrzebę.

aha, jeżyk nie przeżył. Smutno nam bardzo bo dziadkowie robili wszystko co mogli. Nawet miał imię "Jerzy"
 
reklama
Bunia Facet nie moze byc idealny, zycie bylo by za piekne;-)
Tule...

Zapmarta przykro mi z powodu Jerzego..
Trzymam bardzo mocno kciukasy za rozmowe &&&&&&&&&&&&:tak:

Ja zabieram sie powoli za obiadek , taki sam jak wczoraj:-D
Kurcze spalam do 10 to jakos tak czasu malo mam,mimo ze na 15 do pracy..

A wiecie jakim dzisiaj Mezus tekstep zablysna??
" o juz 11 to trzeba Cie dopasc":-D
No ale nic nie bylo bo zakaz wjazdu:cool:
 
bunia ale ten Twój facet wydziwia musisz dać mu porządnie popalić i jak tak bardzo chce żebyś wydawała na siebie to idź spraw sobie nowe buty i torebkę i włóż do lodówki ;-) .Powinien się cieszyć że ma taką zaradną kobietę jak TY.
U nas w domu mój T zarabia ,a ja mam się zajmować dzieckiem. Ja też zarządzam kasą a co :-)
Po prostu sam mój T stwierdził ,że gdyby nie Ja on pewnie roztrwonił by tą kasę. A tak to nawet na urodzinki prezent dostał. Zawsze odkładam zaskórniaki na czarną godzinę i przyznam ,że to dobry pomysł bo nieraz coś wyskoczy i ot ma się.

mama życzę Ci tej jednej wymarzonej fasolki i żeby nie przedobrzyć troszkę fluidków %%%%%%

Wszystkim co chcą bliźniaki również posyłam a co jak szaleć to szaleć %%%%%%%%%%%%

Ja sama marzę o dwóch bąbelkach :-) choć jak by był jeden szczęśliwa i tak bym była.
A co do tych dziedzicznych skłonności to moja babcia miała bliźniaki niestety jedno zmarło ,brat bliźniak mojego taty :-(
 
PRALINKA- ale sie usmialam z tego zakazu wjazdu:-D:-D:-D:-D
a ja róże oblukalam i jade kupic:tak:takze zmykam;-)ja i moje 2 jajeczka a w sumie 4 bo zabieram Dominika:-D:-D:-D

ZAPMARTA- wspolczuje,ze Jerzyk nie przezyl....
&&&&&&&&&& a rozmowe-bedzie si!!

MARCEPANEK- dziekuje
no i brykam!!!
 
Ostatnia edycja:
U nas jest tak-że jak mam chęć to tak męczę mężusia-że bierze autko i jedzie ze mną-choć namarudzi się przy tym jak sto pięćdziesiąt :-) ale zawsze czymś go przekupię :-D:-D:-D
A łazić to oboje lubimy po sklepach-tylko ostatnio mnie wkurzał jak wybierał swoje buty urodzinowe-3m-ce chodziliśmy w końcu musilismy 20km jechać dalej bo te na które się zdecydował-sprzedali i jego numer był w tym drugim sklepie :szok::szok::szok::szok: i wiecie co-2tyg później wymyśli l że teraz potrzebuje sandały :-D:-D:-D:-D szlag mnie trafiał-byliśmy w 2 sklepach-znalazł w mairę tanie, ładne-mówie kupuj-najśliczniejsze na świecie-lepszych nie ma :-D:-D:-D:-D

Mama-podeślij do gliwic taką piękną :-)
 
agatek z moim na zakupy ubraniowe iść to dla mnie trauma

on tak wybrzydza, na nic sie nie umie zdecydować, a po paru godzinach i tak się kupuje to, co było w pierwszym sklepie. ja to od razu jak widzę coś co mi się podoba, to mierzę, jak jest oki to biorę. a on musi nawymyślać, że szok. obrałam już taką taktykę, że ja mu kupuję ubrania. bo widzę na "oko" (a raczej na moje 4), że coś jest dobre, kolorki oki i kupuję. i zawsze mu pasuje. a jak sam chodzi po sklepie to nawet nie wie jaki rozmiar. ja mu np. mówię że za małe albo za duże, a on że będzie dobre. idzie mierzyć i jak wraca to bierze ten rozmiar co ja mu przygotowałam. takie to moje życie z zodiakalną wagą- wiecznie niezdecydowany. ja to jestem skorpion, ale wcale nie jestem wredna, ani złośliwa ani typowa jak skorpion. mój tata jak sie urodziłam to spojrzał w kalendarz i mało co się nie popłakał mówiąc "no to ku** mamy skorpionicę".

zapmarta trzymamy kciukaski żeby dyrka nie syczała będzie si

no to smacznego pralinko.
ja właśnie zrobiłam zasmażkę do zupki. grochowa na wędzonce. oskubałam mięsko z kości do zupki a kościale dałam futrzakom- koty obgryzają resztki mięska z kości, a pies bierze gołe kości i zżera. taka symbioza i porozumienie
 
Buniu-on też tak czasem ma-kur...ca mnie chwyta. A jak szykuje ubranie na kolejny dzień pracy-to się nasteka, najeczy itp-bo źle prasuje, pogniecione, przeciera zagięcia gąbką zwilżoną, tańcuje z tym że szok :-) :-D ale jak lubi soibie życie utrudniac :-)
A skorpionki wcale nie są takie złe :-)
 
reklama
Dziewczynki uciekam bo jak pisalam wczesniej jakos dzisiaj malo czasu...
Obiad dopiero nakladam a zaraz bede musiala wyjezdzac...

Milego dzionka Wam zycze, dzisija znowu prawie do 23ciej w pracy, a wstepnie mialam miec dzisiaj wolne...

Buziaki;-)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry