zapmarta
Karolkowa mama
cześć dziewczyny,
ja jeszcze przed rozmową z dyr. zachowuję się jak maturzystka, ręce mi sie trzesą i cała w stresie. Już koleżanka ze mną wariuje i mówi, że jak dziś nie pójdę to pójdzie za mnie


trzymać kciuki, bo ona ostatnio cięta na ciężarne i myślę, że nawet to, że sie lubimy nie pomoże...
mama, cieszę się z waszej decyzji. Ja uważam, że pewne sprawy trzeba powierzyć temu na górze i tyle.
A kwiaty kupuj jak masz taką potrzebę.
aha, jeżyk nie przeżył. Smutno nam bardzo bo dziadkowie robili wszystko co mogli. Nawet miał imię "Jerzy"
ja jeszcze przed rozmową z dyr. zachowuję się jak maturzystka, ręce mi sie trzesą i cała w stresie. Już koleżanka ze mną wariuje i mówi, że jak dziś nie pójdę to pójdzie za mnie



trzymać kciuki, bo ona ostatnio cięta na ciężarne i myślę, że nawet to, że sie lubimy nie pomoże...
mama, cieszę się z waszej decyzji. Ja uważam, że pewne sprawy trzeba powierzyć temu na górze i tyle.
A kwiaty kupuj jak masz taką potrzebę.
aha, jeżyk nie przeżył. Smutno nam bardzo bo dziadkowie robili wszystko co mogli. Nawet miał imię "Jerzy"


