• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
marcepanek - a zobacz sobie na liście która na kwiecień jeszcze się pisze :-)

Ja chyba zatrudnię panią do zakupów bo znowu zasłabłam w sklepie :-( Zaczynam mieć dość takiego czegoś :-( Płakać mi się chce bo nie mogę nigdzie wyjść bez strachu zeby mnie albo Karoli się coś złego nie stało :-(
 
Sol biedna Ty. Wiem coś o tym jak to jest tylko ,że wtedy Maciusia jeszcze nie było tzn siedział w moim brzuchu. Mdlałam gdy np zapomniałam się i schyliłam głowę w dół. Nie raz obudziłam się koło kaloryfera w łazience z guzem. Tom pracował wtedy na nocne zmiany i byłam sama. Koszmar...
Musisz się oszczędzać bo nie daj boże aby któremuś z was troje się coś stało.
 
Ja chyba zatrudnię panią do zakupów bo znowu zasłabłam w sklepie :-( Zaczynam mieć dość takiego czegoś :-( Płakać mi się chce bo nie mogę nigdzie wyjść bez strachu zeby mnie albo Karoli się coś złego nie stało :-(
Sol- a mama Twoja daleko mieszka? a sasiadka ? kolezanka? nie masz nikogo, kto moglby Ci pomoc, albo chociaz z kim moglabys pojsc na zakupy? przypuszczam, ze to musi byc uciazliwe bo gdzie sie nie ruszysz to strach, ze sie cos moze stac :(

Marcepanek - straszne to musialo byc.. przeciez cos naprawde moglo Ci sie stac... szczegolnie, ze w nocy bylas sama.... niezle :(

Pralinka- a to sniadanie to nie za pozno troche? :D sniadanie to najwazniejszy posilek w ciagu dnia :) pamietaj o tym! ja juz mojego nauczylam i nie wyjdzie z domu bez sniadania... przedtem nie jadl nic rano.. dopiero ok. 14... nie wiem jak to mozliwe bo ja jem srednio co 2-3h :D
 
marcyś nie mam problemów aż takich ze schylaniem się ale jazda zaczyna się jak wychodzę na dwór - skwar i wchodzę do klimatyzowanego sklepu - odlot jak po dragach. A nie daj boże jak jest kolejka :-D Już mnie przycucali pracownicy dwóch sklepów :-( A ostatnio jak poszłam z moją mamą do Reala to dopiero jak sobie posiedziałam 15 min na krześle to mi odlot przeszedł i już później normalnie funkcjonowałam. Problem jest w różnicach temperatur - wchodząc do sklepu muszę sobie posiedzieć 5 min zanim zacznę zakupy bo inaczej może być wesoło :-D Bo do schylania się już przyzwyczaiłam i jakoś daję sobie z tym radę :-)

maggy - mama mieszka jakieś 15 min spacerkiem ode mnie ale ileż można ją wołać w ciągu dnia? Ją też ta pogoda dobija a nie chcę jej skrajnie exploatować w wakacje bo ona pracuje w szkole więc teraz ma wakacje i moją siostrę na głowie bo u niej mieszkają przez miesiąc bo sobie remont robią w mieszkaniu. A czasami zapomni się jakąś głupotę - jak teraz bułki :-p I trzeba wyjść :-( A po za tym na osiedlu nikogo nie mam :-(
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Jak do mnie @! nie przyjdzie to ja bede miała termin na 1-2 kwiecień:tak::-)
Sol oj jeszcze cie tak męczy w tych sklepach:-(

U nas popadało i idę na spacerek z Zośką :tak::-)
 
mary - ładny termin - ja Karolę 3 kwietnia urodziłam :tak: miała być na 15 :-p A będzie mnie łapało dopóki się te upały nie skończą niestety :-( Napraw sobie przedostatni suwaczek bo ci szwankuje :-)
 
Jestem:-D
Sol najlwpiej bylo by gdybys z kims chodzila na zakupki...
Normalnie jest slabo a co dopiero jak Kruszynke nosisz pod sercem...

Widzialyscie co sie z moim suwaczkiem zrobilo??
Sol u Ciebie na liscie tez cos dziwnego, dzisiaj mam 4 dc (z nastawienia cykl 34 dniowy) a tam jakies dziwactwa...
 
Sol-no to faktycznie nie masz zbyt duzego wyboru.. hmm... tak zle i tak zle... akurat Ci sie bulek zachcialo :P :-D zartuje oczywiscie.. a cisnienie jak ? ja na razie mierze i mam ponizej 100 to pierwsze i ok. 60 to drugie czyli tez niskie... czasami mi w glowie zawiruje ale to przez chwile... zobaczymy co bedzie dalej ;)
 
reklama
Maggy i to jak bo budzę się na podłodze i nie wiem ile tam leżałam. Strach o dziecko ,że jak spadłam ,że uderzyłam czy coś ,że brzuchem nie tak i same takie najgorsze myśli. No i zdarzało się mi to prawie codziennie ,ale to przez moje wymioty po których miałam osłabienie i anemię w ciąży. Krew z nosa leciała mi wtedy codziennie i teraz znów mi leci. Ale tu jeśli będę miała mdłości przez które nie będę mogła normalnie funkcjonować od razu do Gina się wstawię. Bo w Anglii przez całe 8miesięcy ciąży rzygałam nawet po wodzie ,a dla lekarzy było ok. Ale to nic ,że tydzień przed porodem trafiłam do szpitala Tom musiał mnie zanieść bo nie ustawałam na nogach po trzech dniach rzygania w dzień i w nocy....
sol ale też musi być Ci przez to ciężko.
mary no dopisałam ,ale was już dużo na kwiecień.
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry