reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
witam sie ponownie-odebralam Zuze,zalechalam do marketu na zakupy takie male i miedzy innymi kupilam 2 paczki pysznych krowek i 2 kefiry,przed chwila zrobilam koktail-kefir + jagody ze sloika od mojej babci i juz koncze go pic a dosc sporo wyszlo:tak:zjadlam krowki i czuje,ze zaraz pekne(zjadlam pol 1 opakowania,zeby nie bylo,ze wszystkie) i juz sie troche lepiej czuje,nerwy puszczaja...choc ani Zuzia ani Tomek jeszcze nie wiedza co sie stalo.
 
reklama
mama05, Ty to naprawdę smaka potrafisz narobić. Ja dalej siedzę przybita. Wypiłam już drugą kawę i czuję się okropnie, głowa już tak jakby zaczyna pobolewać, ogólnie nie mam sił i ochoty na cokolwiek. Najchętniej to bym poszła spać do łóżka i zasnęla już do jutra :zawstydzona/y:
Ja też bym zjadła coś dobrego ale nie chce mi się ubierać i iść do sklepu :-D więc sobie odpuszczę. W ogóle mam ochotę na coś dobrego. Może coś w domu poszukam. Z utęsknieniem czekam do jutra kiedy to po południu będe jechać autkiem - hurrra :-) i jutro pewnie zrobię zapasy słodkiego i będę wcinać ile mi się tylko spodoba :zawstydzona/y:
To pewnie Zuzia i Tomek nie ucieszą się z Twojej wiadomości :-(

Niech ta zima się skończy w końcu :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: to i na pewno wszystkie będziemy całkiem inaczej funkcjonować tymczasem... ja mam tak już od poniedziałku :szok:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
pysia-Tomek to ,ze tak napisze pol biedy,najgorsze ,ze wzial 2 dni urlopu i teraz bezsensu bedziemy siedziec w chacie a jak znow bedzie potrzebny urlop to moze nie dostac bo u Niego w firmie kupe ludzi pracuje i roznie moze byc.a Zuzia to gorzej,ale narazie poki nie pyta to nie mowie,cos tam zaczele mowic w aucie jak wracalismy z przedszk.ale Ja zagadalam:sorry:powodzenia jutro na jezdzie autkiem i zycze,zeby Twoj luby sie "nie wtracal":tak::-D
 
ewcia, już tam jadę na gołąbeczki
mama05, dokładnie wiem jak to jest z urlopami. Odwieczny problem, należy się człowiekowi, a jaki problem niekiedy gdy chce się dzień czy dwa urlopu. Zaraz pytania:"a po co? a czy potrzebny? a czy to konieczne?" szok po prostu. Szkoda, szkoda cholernie, że wyszło dziś u Ciebie jak wyszło :-(
Z moim Lubym i jego wtrącaniem to nic, on raczej nie jest taki, by mówić jak mam jechać itp. Wiem, bo już mi kiedyś dał jak zaczęłam robić, żebym sobie troszkę pojeździła i nie marudził. Najgorszy w tej kwestii jest mój tata - niedawno dał mi auto na drodze jakby policja jechała tak po nas :zawstydzona/y: :-D no ale uparł się, żebym się przejechała autem i jak komentował to masakra. Bał się w ogóle, że w bramie się nie zmieszczę, a mama była zachwycona moją jazdą i tu coś nieprzyjemnego... w pewnym momencie jadąc wtedy za kółkiem nie mogłam coś wyhamować do skrętu i tata mi to ostatnio wypomniał :cool: więc niezbyt miło
A i jak odebrałam prawko to nawet nic nie mówił, że mi da się przejechać tylko od razu:"a to da Ci teraz Twój auto żeby jechać" a o sobie nic nie wspomniał. I nawet bym chyba nie chciała :cool: i kolejnej takiej sytuacji jak kiedyś

A ja zjadłam 2 kiszone ogórasy :zawstydzona/y::zawstydzona/y: Lubię czasem
A teraz to bym zjadła ziemniaczków z kefirem albo śmietaną :-D

Wybacz :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
rozpisałam się "trochę" :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: :szok::szok::szok:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Hejka
Jestem na chwilę bo za 20 minut idę po synka do przedszkola:)
I znowu tyle naprodukowałyście że teraz tego na pewno nie prześledzę :sorry:
U mnie 34 dzień cyklu i nadal nic,@ nie ma,może rozregulowany cykl robi mnie w balona...:confused:
 
Hejka
Jestem na chwilę bo za 20 minut idę po synka do przedszkola:)
I znowu tyle naprodukowałyście że teraz tego na pewno nie prześledzę :sorry:
U mnie 34 dzień cyklu i nadal nic,@ nie ma,może rozregulowany cykl robi mnie w balona...:confused:
Oj AGNIESZKA- no zycze Ci tego ,bo jesli to jednak fasolka to na urlop do Pl i na wakacje pojedziecie juz w 4ke:-Da masz jakies bole brzucha jak na @ czy zupelnie nic Ci "nie dolega "??? PYSIA-wiem,jak to jest z ojcami-moj tez komentowal i dal mi auto,ale pod warunkiem jak On siedzi obok:dry::dry:raz pojechalam z tata-RAZ i dziekuje:shocked2:-taka mial mnie- pieszy na pasach...uwazaj pies... baba na rowerze....zwolnij....nie zmiescisz sie tu.....:growl:dziekuje-pojde pieszo!!!a teraz mamy swoje autko i nikogo o kluczyki nie prosze:rofl2:
 
Oj AGNIESZKA- no zycze Ci tego ,bo jesli to jednak fasolka to na urlop do Pl i na wakacje pojedziecie juz w 4ke:-Da masz jakies bole brzucha jak na @ czy zupelnie nic Ci "nie dolega "??? PYSIA-wiem,jak to jest z ojcami-moj tez komentowal i dal mi auto,ale pod warunkiem jak On siedzi obok:dry::dry:raz pojechalam z tata-RAZ i dziekuje:shocked2:-taka mial mnie- pieszy na pasach...uwazaj pies... baba na rowerze....zwolnij....nie zmiescisz sie tu.....:growl:dziekuje-pojde pieszo!!!a teraz mamy swoje autko i nikogo o kluczyki nie prosze:rofl2:

O cholercia! :szok::szok: :-D:-D:-D:-D Wybacz ale troszkę się uśmiałam jak czytałam o tym z Twoim tatą ale oni faktycznie myślą, że jako już są starszymi kierowcami i z doświadczeniem to że im dokazywać wolno :angry:
Ja na początku będę jeździć z MOim :-D tak stwierdził hehehe... ale i sama też narazie nie chcę no pod warunkiem, że nie bedzie taki jak mój tata, bo otworzę drzwi i go wywalę :-D:-D ale myslę, że źle nie będzie.... A takie dokazywanie to strasznie stresuje i wtedy się największe błędy robi - wiem coś o tym

Agnieszka, faktycznie może to okres się rozregulował i przez to to opóźnienie, a może jakieś inne czynniki mają wpływ na to :tak:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Oj AGNIESZKA- no zycze Ci tego ,bo jesli to jednak fasolka to na urlop do Pl i na wakacje pojedziecie juz w 4ke:-Da masz jakies bole brzucha jak na @ czy zupelnie nic Ci "nie dolega "???

Kilka dni temu może z 5 lub 6 miałam rano ból brzucha,wzięłam tabletkę i mi przeszło,myślałam że już lada chwila dostanę @ ale nie dostałam.Ból ustąpił a @ brak i nic nie wskazuje na to aby miała przyjść no chyba że zaleje mnie z nienaska ale nigdy tak nie miałam.
Mąż śmieje się że pojedziemy na urlop ogłosić że rodzinka się nam powiększa:)
No nic jak na razie czekam...


Wpadnę do was za dobre pół godziny bo idę po synka do przedszkola:)
 
reklama
Agnieszka, Ty to potrafisz nas wszystkie trzymać w napięciu :-D:-D
Gratuluję cierpliwości. Ja już bym dawno nie wytrzymała i zrobiła test :-)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry