reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
ZAPMARTA-ciesze sie,ze leje miodek na Twe serce i wierz mi to super roznica wieku i dasz rade-oczywiscie na poczatku bedzie trzeba sie nauczyc zycia we 4ke,ale to kwestia kilku tyg.nauczysz sie rozpoznawac placz Maluszka-bo wiadomo,ze na poczatku to bedzie Jego "jezyk" a jesli chodzi o Karolka to jak zajdziesz w ciaze to tlumacz Mu,ze w brzuszku rosnie Jego najwiekszy przyjaciel/przyjaciolka i najlepszy kompan do zabawy;-)dzieci to rozumieja bardziej niz nam sie wydaje-ja tak mowilam Zuzi i bardzo czekala na brata,a jak wyszlismy ze szpitala to "dostala" od Dominika wozek rozowy dla lalek i bardzo radosnie powitala brata:-Da potem prosilam o podanie papmersa ,chusteczek, i byla szczesliwa ,ze moze pomoc,ze Jej nie odtracam-choc czasem dlugo szukala pieluchy to jednak wiedzialam,ze tylko cierpliwosc mnie uratuje,zeby nic nie popsuc:happy:na spacerze trzymala wozka-bo jest starsza siostra a to JEJ brat:tak:przynosila Mu zabawki,jak mial 2 m-ce i lezal w lezaczku,dzielila sie chetnie choc byly niektore zabawki tylko Jej.potem jak Domi raczkowal to sama kladla Mu zabawke na drugim koncu pokoju a On szczesliwy na czworakach pedzil co sil-radochy bylo...potem jak uczyl sie chodzic to pozyczylam Mu ten rozowy wozek,kt.dostala w prezencie i razem pchali-nie zapomne tego i kazdemu zycze!!!!ale drogie mamy duzo zalezy od Was,os Waszego podejscia no i niestety od cierpliwosci z ktora mamy roznie...ale czlowiek uczy sie cale zycie ,wiec wszystko przed nami.dlatego teraz nie chcemy za duzej roznicy-jak urodze Zuza bedzie miala 6 lat a Domi 4lata wiec to jeszcze nie przepasc:laugh2:MARYLA-ladny ten turkusowy wozek-taki bedziesz chciala poki co i z tej firmy???a napisz jeszcze jaka cena i rozumiem,ze spacerowka jest do zamontowania-czy to tylko glebki???
 
Ostatnia edycja:
reklama
agus_kula, Mój musi wrócić z pracy i się wypindrzyć i wtedy przyjedzie do mnie. Ja ładnie posprzątałam, kończy odkurzać mój wielki pokój 4letni bratanek - a jaką radość mu to sprawia :tak: Niesamowite. Aj, już się nie mogę doczekać. Jeszcze jakieś 2 godzinki i wsiadam za kółko. Jejku. Ja to jestem prze szczęśliwa :zawstydzona/y::zawstydzona/y:
mama05, podobnie miał mój bratanek gdy się siostrzyczka urodziła. Ma do tej pory. Cały czas się nią zajmuje, uwielbia to jak widzę, bo mówi do niej tak jak się mówi do dziecka, szaleje przy niej, potrafi uspokoić. Normalnie to jest takie wyrozumiałe dziecko co do siostrzyczki, że szok :-D
 
PYSIA-no wlasnie,jak widac mozna dziecko pozytywnie nastawic na przyjscie rodzenstwa bo to rodzice po czesci ksztaltuja charakter dziecka:tak:jak ktos mowi-chcesz brata albo siostre?to dziecko odpowie TAK,ale jak rodzic doda-bedziesz MUSIAL ODDAC SWOJE zabawki to dziecko odrazu zmieni zdanie bo pomysli,ze intruz zabierze Mu wszystko. czesto slysze tekie teksty rodzicow do dzieci a potem tlumacza-widzisz on/ona nie chce rodzenstwa to sie nie wychylamy:shocked2::shocked2::shocked2:chwileczke-to dziecko decyduje jak liczna bedzie rodzina czy my rodzice???jak dziecko bedzie odpowiednio nastaione to pojawienie sie kolejnego czlonka rodziny bedzie sama radoscia:tak:
 
mama05, no dokładnie. I takim przykładem jest bratanek. On nie jest zazdrosny, kocha całować, przytulać siostrzyczkę, opiekować się nią. Aż miło patrzeć na Niego. Słodziak jeden. Dziś ostro ze mną koleguje, byliśmy nawet razem zjeść obiadek, pogadałam sobie z Nim i jest super. A teraz patrzy mi tu w komputer ;-) i siedzi grzecznie hi hi. ogólnie on jest bardzo spokojnym dzieckiem, często sobie zabawę jakąkolwiek organizuje, on nie wie co to nuda. Naprawdę ma takie pomysły, że aż miło.
No nic tylko rodzić takie grzeczne dzieci :zawstydzona/y:
A i doszła w końcu wyczekiwana przeze mnie przesyłka z ciuszkami
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Cześć Dziewczynki :happy: Przepraszam, że wczoraj tak nagle "zniknęłam", ale wysiadł prąd na tej naszej "wsi", a później już musiałam się szykować do pracy... Oczywiście zadzwonili, że nie potrzebują ludzi na 10 min przed wyjściem z domu (dobrze, że się nie dowiedziałam już pod pracą...:confused2:). No i dzisiaj powtórka, znowu nie ma roboty... :no::-(

WIOLKA1509 witam w zacnym gronie :-):tak:
mama99 ja też czekam na wyniki od Ciebie!:tak:

U mnie pogoda w kratkę i nawet nie mam weny na gotowanie obiadu (to są jednak plusy nie posiadania dzieci, że nie muszę gotować, jeśli mi się nie chce ;-))... Wczoraj się pokłóciłam ze swoim, już miałam dość tych egoizmów i kazałam mu się zastanowić, czego oczekuje od życia i naszego związku. Już od dłuższego czasu potrzebuję jakiejś konkretnej deklaracji z jego strony, ale sam się nie "domyślił", więc wzięłam sprawy w swoje ręce i zapytałam... W zamian usłyszałam, że "on to chyba zostanie starym kawalerem, bo małżeństwo to taaaaaaka duża deklaracja i on nie wie, czy KIEDYKOLWIEK będzie na to gotowy..." Aż się we mnie zagotowało, bo to naprawdę świetny facet, żaden typ imprezowicza czy "złego chłopca"...:-(:-(:-( Normalnie aż się płakać chce, bo ja to już chyba nigdy nie będę w normalnym związku, z dojrzałym facetem, nie doczekam się "tak po prostu" kolejnych etapów związku, zawsze już tylko będą rozmowy, prośby, uświadamianie relacji i hugo wie co jeszcze...:-(:no::wściekła/y::-(

Normalnie chyba starą panną zostanę... :-( Szkoda słów, bo chyba nic nie odda tego żalu, który we mnie siedzi...[/QUOTE]
zaraz starą panną posłuchaj , nawet nie wiesz ile mojemu się zeszło z zaręczynami .najpierw się oświadczył a po wizycie u swojej mamusi przyjechał do domu i stwierdził że musi zrezygnować z tego co powiedział , byłam w takim szoku że mi szczęka opadła :no: , nawet jednego słowa nie umiałam powiedzieć , ( mieszkaliśmy razem już ( byłiśmy razem już ze 3 lata ) i nawet mieszkanie w którym mieszkaliśmy kupiliśmy razem dle nas ) ubrałam się i wyszłam nawet tego nie skomętowałam , cisza nie podobna do mnie . on w szoku jeszcze większym , rok po tych wydarzeniach znów się oświadczył ale zastrzegł sobie że on nie chce wyznaczać daty ślubu na razie . :wściekła/y:myślałam że wybuchne - ale nic nie powiedziałam , nawet dostałam pierścionek piękny , w całej tej złości oddałam go na cele dobroczynny , on się wściekł więc powiedziałam że nie pozwole bawić się mojmi uczuciami i że jak nie dorośnie to wynocha z mojego życia bo tracę czas. wtedy dostałam bardzo dobrą pracę moje marzenie i kasa dobra i godziny pracy super , wszystko no i spotykałam ludzi na poziomie , mój pan długo nie wytrzymał tego napięcia . i pobraliśmy się wreszcie ale na mojch warunkach ,,, trwało to i teraz się śmieję on sam z tego ,:tak:, zawsze mi powtarza że ( ty jesteś moja już mam cię na papierze ) .:-D
 
Tego się nie da opisać. To trzeba zobaczyć :-D jak znajdę zdjecia to jakoś może uda mi się wkleić i Ci pokażę :-)
Jejku
Mój za niedługo bedzie aj aj aj:zawstydzona/y::zawstydzona/y: :-D:-D:-D:-D
Nie wiem. Nie umiem wklejać kilku zdjęć. Wkleiłam jedno w sygnaturze, chciałam drugie i tylko to drugie pozostało, więc nie mam pojęcia
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Nie udało się niestety no ale wysyłam linki za to


http://moda.allegro.pl/item936008680_bl_035_bt_bluzka_koszulka_pasek_japan_style_s_m.html
http://moda.allegro.pl/item927914889_japan_style_tunika_kimono_nietoperz_wys_z_polski.html
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=906199696

Dobra, kobietki. Ja zmykam się szykować, bo mój za niedługo bedzie, a ja w proszku hehe
Muszę spakować rzeczy i w ogóle. I wybywam za niedługo. Jupi!
A miłego popołudnia Wam życzę. Moje na pewno takie będzie hi hi. Myślę, że wpadnę tu jeszcze dziś. No zobaczymy
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry