reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Witam się w dzisiejszy dzień:-):-) Mama05 życzę miłej zabawy na polku;-);-) A jakie plany na dzisiaj... zaraz będę się brała za obiadek. Dziś w menu strogonow. Mięsko już pod smażone a le to dopiero połowa... a po obiadku spacerek:-) Emilkę ukochałam od cioci;-) siedzi z mamą i się bawi ale pewnie za niedługo pójdzie na drzemkę bo już nie śpi z 4,5 godziny. Ale noc ładnie przespała od 19.30 do 7:-D
czesc dziewczynki jestem na sekundke niestety nie zdaze nadrobic tego co napisalyscie i niestety coraz zadziej was odwiedzam co jest mi bardzo nie na reke ale mam mnustwo pracy ostatnio siedzialam do 12 30 w nocy masakra i mam pracowac 2 tygodnie non stop zeby dobrze sie nauczyc mam ndzieje ze u was wszystko ok caluje was asia
Oj biedulko ty moja... musisz być wykończona ale jak już skończą się te 2 tygodnie pracy non stop to dopiero padniesz pewnie na "ryjek". Dużo sił życze:tak:
wiolka1509 nie trać wiary napewno uda się przekonać męża do drugiego maleństwa. Jak nie teraz to za 2-3 lata jak już zapomni o pobudkach w nocy. A pozatym drugie nie musi się tak budzić po nocach bo to u dzieci różnie bywa. Naprzykład nam Emi odpukać nie daje w kość po nocach i na szczęście nie dawała:-D mama99 Trzymam kciuki za fasolkę!!!!:tak::tak:
 
reklama
AGUS KULA-u mnie dzis karkowka-wczoraj kupilam jak odebralam Zuze z przedszkola,prawie nie ma tluszczu,juz podsmazylam caly kawal-ja zawsze kupuje kg albo wiecej bo wtedy na dwa dni robie-na drugi dzien nawet lepiej smakuje:tak:teraz zalalam woda i sie dusi na malym ogniu,Domis skonczyl kakao,bajka sie konczy w pokoju ma wywietrzone-bedzie spal jak suselek...a ja przegryze troche sliwek suszonych:-D
 
Marylka ja trzymam kciuki ale ci ludzie są tacy uparci...
No i Emi mi już śpi, padła jak kawka:-) ciekawe na jak długo...
Doczytałam i widzę że josefpine ma bajzel w domu - współczuje kochana
no i widzę że zaczym skończyłam pisać posta to mama05 już zdążyła wrócić;-)
Pysia888 ja na twoim miejscu byłabym już spakowana i w drodze:-D:-D Ale wiem za wcześnie...
Karkóweczka u mamy z sosikiem pycha:-):-)
OK ja lecę do dalszych przygotowywań obiadku. Zajrzę później do was Kochane:-):-) Pa pa
 
Ostatnia edycja:
AGUS KULA-tez tak nie raz mam,ze nadrobie szykuje sie do odpowiedzi a tu kolejne posty,a u mnie pycha,a tak juz pachnie,ze.....mega glodna sie zrobilam:baffled:a jeszcze ziemniaki do piekarnika musze wstawic,wiec troche czekania zostalo:dry:no nic,zostaja mi sliwki i cierpliwe czekanie. a jak u Ciebie samopoczucie,tez macie slonko??fajnie,ze Mala juz padla,moj tez juz zasypia:laugh2:piekne sa te godzinki drzemki w dzien,ta chwila wytchnienia i czas dla siebie:tak:
 
Tak tak pogoda u nas śliczna, słoneczko świeci i jest ładnie ale w nocy troszkę śniegu spadło ale już go nie ma...:-D A ciepełko 10 może więcej stopni ale tu odczuwa się wyższą temperaturę bo inna wilgotność powietrza... Dobra lecę buziaki:***
 
a u mnie tez juz wyszlo sloneczko i nawet ladnie sie zrobilo... bylysmy juz na spacerze a teraz mala broi . oj jak ja bym chciala zeby u nas drzemki trwaly dluzej niz pol godzinki... zazdroszcze..
 
Witam się z wami,

mama05, tak, tak ja w pracy od rana i nie mogłam wcześniej do was zajrzeć.
marylka, ja też kciuki trzymam, idzie wiosna musi być lepsza sprzedaż. Nie martw się.
agnieszka, pysia nie kłócić mi się tutaj. Ja akurat żart zrozumiałam;-):-) a ty aga się nie stresuj, zrób test i nie będziesz się tak denerwować. Jeśli chcesz poczakać ze starankami do wakacji to ok, rozumiem twoje zdenerwowanie, ale jakby co to będzie dobrze.
asiuasiu, my o tobie myślimy i najważniejsze, że masz pracę, jak się wdrożysz to już będziesz mieć więcej czasu dla Ciebie. A po suwaczku widzę, że równo miesiąc został do ślubu i staranek !!! super:tak:
mama, krówki pomogły, dziękuję kochana. @ jest, ale to dobrze. Po niej ostatnie opakowanie tabsów i odstawiamy, oczyszczamy, folikujemy i figlujemy do woli.
Uwielbiam jak piszesz, że dwa latka to spoko różnica. Lejesz miód na moje serce haha, bo nie powiem obawy mam, że na spacerze sobie nie poradzę i co z wózkiem ???
mama99, jejku ja już nie mogę się doczekać wieści od Ciebie, testuj please !!!

wiola, a karmisz małą piersią jeszcze ??? nie martw się nockami, u nas tak było niestety, ale poprawiło się i Karol (jak mu nic nie dolega oczywiście) to ładnie śpi.
 
tak jak narazie karkie piersia... mala nie uznaje ani butelki ani smoczka.. pluje nim na odleglosc:-) teraz uczymy sie pic z kubeczka niekapka ale idzie to nam jak po grudzie.
 
Cześć Dziewczynki :happy: Przepraszam, że wczoraj tak nagle "zniknęłam", ale wysiadł prąd na tej naszej "wsi", a później już musiałam się szykować do pracy... Oczywiście zadzwonili, że nie potrzebują ludzi na 10 min przed wyjściem z domu (dobrze, że się nie dowiedziałam już pod pracą...:confused2:). No i dzisiaj powtórka, znowu nie ma roboty... :no::-(

WIOLKA1509 witam w zacnym gronie :-):tak:
mama99 ja też czekam na wyniki od Ciebie!:tak:

U mnie pogoda w kratkę i nawet nie mam weny na gotowanie obiadu (to są jednak plusy nie posiadania dzieci, że nie muszę gotować, jeśli mi się nie chce ;-))... Wczoraj się pokłóciłam ze swoim, już miałam dość tych egoizmów i kazałam mu się zastanowić, czego oczekuje od życia i naszego związku. Już od dłuższego czasu potrzebuję jakiejś konkretnej deklaracji z jego strony, ale sam się nie "domyślił", więc wzięłam sprawy w swoje ręce i zapytałam... W zamian usłyszałam, że "on to chyba zostanie starym kawalerem, bo małżeństwo to taaaaaaka duża deklaracja i on nie wie, czy KIEDYKOLWIEK będzie na to gotowy..." Aż się we mnie zagotowało, bo to naprawdę świetny facet, żaden typ imprezowicza czy "złego chłopca"...:-(:-(:-( Normalnie aż się płakać chce, bo ja to już chyba nigdy nie będę w normalnym związku, z dojrzałym facetem, nie doczekam się "tak po prostu" kolejnych etapów związku, zawsze już tylko będą rozmowy, prośby, uświadamianie relacji i hugo wie co jeszcze...:-(:no::wściekła/y::-(

Normalnie chyba starą panną zostanę... :-( Szkoda słów, bo chyba nic nie odda tego żalu, który we mnie siedzi...

Heh, chyba muszę wyjść już z tego domu, zanim mnie całkowicie szlag jakiś nie trafi z nerwów... Odezwę się wieczorkiem na forum :tak:

Trzymajcie się Kochane, miłego dnia wszystkim życzę :-)

I trzymajcie kciuki, żebym nie zabłądziła, jak już wyjdę z domu ;-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Cześć Dziewczynki :happy: Przepraszam, że wczoraj tak nagle "zniknęłam", ale wysiadł prąd na tej naszej "wsi", a później już musiałam się szykować do pracy... Oczywiście zadzwonili, że nie potrzebują ludzi na 10 min przed wyjściem z domu (dobrze, że się nie dowiedziałam już pod pracą...:confused2:). No i dzisiaj powtórka, znowu nie ma roboty... :no::-(

WIOLKA1509 witam w zacnym gronie :-):tak:
mama99 ja też czekam na wyniki od Ciebie!:tak:

U mnie pogoda w kratkę i nawet nie mam weny na gotowanie obiadu (to są jednak plusy nie posiadania dzieci, że nie muszę gotować, jeśli mi się nie chce ;-))... Wczoraj się pokłóciłam ze swoim, już miałam dość tych egoizmów i kazałam mu się zastanowić, czego oczekuje od życia i naszego związku. Już od dłuższego czasu potrzebuję jakiejś konkretnej deklaracji z jego strony, ale sam się nie "domyślił", więc wzięłam sprawy w swoje ręce i zapytałam... W zamian usłyszałam, że "on to chyba zostanie starym kawalerem, bo małżeństwo to taaaaaaka duża deklaracja i on nie wie, czy KIEDYKOLWIEK będzie na to gotowy..." Aż się we mnie zagotowało, bo to naprawdę świetny facet, żaden typ imprezowicza czy "złego chłopca"...:-(:-(:-( Normalnie aż się płakać chce, bo ja to już chyba nigdy nie będę w normalnym związku, z dojrzałym facetem, nie doczekam się "tak po prostu" kolejnych etapów związku, zawsze już tylko będą rozmowy, prośby, uświadamianie relacji i hugo wie co jeszcze...:-(:no::wściekła/y::-(

Normalnie chyba starą panną zostanę... :-( Szkoda słów, bo chyba nic nie odda tego żalu, który we mnie siedzi...
mam nadzieje ze facet się jednak jeszcze opamięta i szybko zmieni zdanie, wiesz oni chyba wszyscy tak maja mój tez od razu nie zajarzył o co mi chodzi i kilka razy mu musiałam przypominac o zaręczynach aż w koncu sam z siebie przyszedł i się oświadczył w środku dnia u mnie w pracy - chciał przy ludziach żebym nie odmówiła :):):) Twój tez się w końcu ocknie ale nie dziwie Ci się że jesteś na niego zła oj nie:no: biedactwo przytulam i mam nadzieje że facet szybko się zreflektuje;-) będzie dobrze :)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry