JOSEPHINE-ten Twoj mezula to romantyk
fajnie,ze wleci do Was za 1,5 godzinki-synus sie ucieszy
:-)a ja z planow mam wlasnie rozwieszenie prania bo pralka wyprala a potem dokoncze kawke i idziemy z juniorem na spacer po kaluzach-dzieci to lubia a u nas tyyyle wody,ze zakladam Mu kalosze i niech ma radoche
wspolczuje braku kawy:-(ale jeszcze troche i wszysko wroci do normy
[/QUOTE]nie wytrzymalam : przeprosilam pana, burdel zrobilam czajnik elektryczny kubki i kawe wynioslam do salonu i an podlodze zrobilam sobie WIELKA KAWE
a kaluze super sprawa tez kiedys bedziemy sie z poldusiem ( jak podrosnie i lepiej bedzier chodzil) wybierac na kaluze, zaby i slimaki
, a jak dasz spokój to pomyśli że to jego pomysł zobaczysz ,,:-) . udaj że nie chcesz . ale to tylko moja rada nie musisz brać jej na serio .
JOSEPHINE-zobaczysz jaka to radocha chodzic z dzieckiem na zaby,slimaki i chlapac sie w kaluzach-cala radosc ,zeby sie pobrudzic;-)tak wiec zaraz wychodzimy