Czyżbym była pierwsza???
Dzień dobry wszystkim

)
Misia witamy na wąteczku

I owocnych staranek życzę

) A kiedy macie noc poślubną? Po tabletkach to różnie możesz mieć te cykle więc dobrze by było jakoś poobserwować co i jak się dzieje. Albo poprostu sie kochać nie licząc dni

)
Mama - jak humorek dziś? Ja wiem że chęć posiadania dzidzi czasem aż boli.... ale niestety nie my decydujemy o tym jak i kiedy ona się pojawi

( Pozostaje nam tylko czekać...
Kyra - witaj bo się jeszcze nie znamy

) Pytalas o testy owu. Ja stosuje bo mój ginek je lubi i twierdzi że sa wiarygodne... Kupuję na allegro. Wcześneij miałam taki sam paseczek tylko a teraz kasetkowe. Nie wiem sama które lepsze. Bo w tamtym cyklu nie pękl mi pęcherzyk i testy wychodziły przez kilka dni dodatnie i się wkurzalam bo nie wiedziałam co to znaczy. W tym cyklu akurat tak okołoowulacj skończyły mi się paseczkowe i zaczęłam kasetkowe więc tak naprawdę nie wiem bo ostatni paskowy dał dwie grube krechy a kasetkowy tą drugą cienką (ale tam niby pisze że wogole jak dwie niezależnie od koloru to dodatni) więc trochę zgłupiałam i czekam na @ i wizytę u ginka...
Mlodam strasznie na tej IP

Ja tak kiedys pojechałam z bólem żebą takim że ledwo siedziałam ale najadłam się prochow żeby dojechac na IP i chyba wyglądalam na mało cierpiąca bo nei chcieli mnie nawet obejrzeć!!!
Wisieńka juz niedługo będziesz na swoim! Wiem że to ciężko tak na walizkach i pudelkach

( I trzymam kciuki żeby @ wkońcu przyszła! Teraz taki czas że gdzie nie spojrzysz tam babka w ciaży lub z dzieckiem

(
A ja Znowu w pracy

I do tego potwornie niewyspana

( Wczoraj ok 23.30 siostra napisała mi smsa że moja była szefowa z Anglii dzwoniła do mnie na skype (u rodziców ciągle zapominam odinstalować) no i wstalam i powlokłam sie do kompa. Z ciekawości. I gadałyśmy prawie do 1 w nocy

Zainstalowali sobie dopiero skype i wkońcu mialysmy jak pogadać a nie tylko meile. Bo ja nie mam stacjonarnego a na komórkę to drogo. Ogólnie to fajnie tylko teraz mi się oczy kleją

( Bo jeszcze mężusia obudziłam i się śmiałam ze mi wieczorem obiecał sex jutro a skoro już po północy to jest jutro. No i się chłopak napalił

)) A potem jeszcze gadaliśmy i usnęłam chyba o 2....
Co do mieszkania to mam nadzieję że da nam znac jakoś niedługo babka Bo to jest tak że ten gość co w nim teraz mieszka pokazywal ludziom a potem daje numery do tych ludzi właścicielce mieszkania i ona się umawia... Im więcej o tym myśłe tym bardziej nie wiem... Ale to chyba wynika poprostu z fakty że jakoś już się zżyłam z tym mieszkaniem. Tamto jest o wiele przytulniejsze i tak stwierdziłąm że nawet za ta samą ceną się opłaca. Bo to ciągle mamy nie urządzone. Połowa rzeczy dalej jest w pudelkach bo nie mam ich gdzie rozpakować i jakoś tak się czuję w nim jak na wycieczce a nie w domu. mam chyba poporstu ochotę gdzieś się urządzić na dlużej... Trochę czas będzie niedobry na przeprowadzkę bo od początku września a my wtedy w górach będziemy.... No i psiak... Teraz po pobycie u teściow nie odstępuje nas na krok, ale też tęskni za tamtymi psiakami bo ciągle jest osowiała i piszczy i nie chce się bawić... Chociaż w niedzielę i poniedziałek w sumie się bawiła... wczoraj może poprostu byla zmęćzona... No ale po tygodniu naszego pobytu w gorach nie dośc że znowu zgłupieje i będzie tęsknić to jeszcze nowe miejsce.... Oj ale martwić się będę jak nas babka wybierze
