B
bunia87
Gość
kath no my też wynajmujemy. na szczęście nie od rodziny, ale tak prawie- od przyjaciółki mojej mamy, która mieszka na stałe w Niemczech, a piętro stało puste. już ponad 2 lata tu mieszkamy, ale też nie obeszło się bez klocków z nią. byle możemy tu mieszkać. płacimy 500zł+rachunki+opał na zimę. dla nas to dużo, ale wg. niej od kogoś innego brała by więcej. no ale czego się spodziewać po kimś, kto przelicza wszystko na euro... choć jak się tak zastanowić, to za takie mieszkanie= całe piętro, 3 małe pokoje+duży salon+balkon+taras+korzystanie z garażu+łazienka+ubikacja+kuchnia. w sumie to tu jest metraż jakieś 160m2.
chcieliśmy od wujka małża wynająć kawalerkę- w mieście, blisko mojej mamy, ale on też stwierdził, że z rodziną lepiej nie wchodzić w takie układy i teraz mieszka tam obcy facet, nie płaci mu ani grosza za rachunki, a on go nie umie wywalić. i teraz to dopiero ma problem.
my jak narazie czekamy na przydział mieszkania- to jeszcze pewnie jakieś 4-5 lat potrwa. albo niech wkońcu znajdę stałą pracę to kupimy własny dom. do teściów nie pójdziemy, bo w każdej chwili ten ich dom może zostać zlicytowany, więc po co się tam pchać. jak ich windykacja wywali, to też nie będą mieli gdzie iść, ale to ich problem- nas wywalili z domu. gdyby nie to, to dom zadłużony by nie był, a i remonty by były. a tak płacimy obcym ludziom. my jesteśmy na wynajmowanym, więc żaden sąd nie może nam nakazać ich wziąć do siebie- gospodarz ma prawo się nie zgodzić i tyle. nie my decydujemy. a oni niech się kulają
alem siem rozpisała...
chcieliśmy od wujka małża wynająć kawalerkę- w mieście, blisko mojej mamy, ale on też stwierdził, że z rodziną lepiej nie wchodzić w takie układy i teraz mieszka tam obcy facet, nie płaci mu ani grosza za rachunki, a on go nie umie wywalić. i teraz to dopiero ma problem.
my jak narazie czekamy na przydział mieszkania- to jeszcze pewnie jakieś 4-5 lat potrwa. albo niech wkońcu znajdę stałą pracę to kupimy własny dom. do teściów nie pójdziemy, bo w każdej chwili ten ich dom może zostać zlicytowany, więc po co się tam pchać. jak ich windykacja wywali, to też nie będą mieli gdzie iść, ale to ich problem- nas wywalili z domu. gdyby nie to, to dom zadłużony by nie był, a i remonty by były. a tak płacimy obcym ludziom. my jesteśmy na wynajmowanym, więc żaden sąd nie może nam nakazać ich wziąć do siebie- gospodarz ma prawo się nie zgodzić i tyle. nie my decydujemy. a oni niech się kulają

alem siem rozpisała...
co prawda w najbliższym czasie znowu będzie u mnie kiepsko, bo w przyszły weekend wyjeżdzamy na 2 tyg i raczej na BB zaglądać nie będę ... no i niestety muszę się do magisterki przyłożyć, bo żarty się powoli kończą ... mam czas do końca roku, a to wbrew pozorom nie tak dużo 

ale ten czas leci !!!!!!!!!
a Zuza trochę dłuuuugo te kulki pochłaniała
może jednak u teściów nie będzie tak źle ...
