S
Sol
Gość


Chciałabym mieć tyle optymizmu co wy odnośnie mojej obrony 


JoL - No ja mam przednią piłkę a że jestem na osiedlu na którym się wychowywałam to mnie ludzie znają i jakaś kultura tu czasami się zdarza
Np ostatnio w cukierni było przede mną 5 osób a facet który miał właśnie kupować mój do kasjerki - proszę obsłużyć teraz tą panią i wskazał na mnie
Głupio mi się zrobiło ale cóż zrobić
A jeszcze głupiej mi jest jak pytają kiedy termin - bo myślą że już finisz
Po za tym ja często jestem puszczana ze względu na Karolę jak zaczyna się wiercić i szaleć z nudów 
renna - przepraszam :-) Wiesz to taka cukierenka którą się pamięta z dzieciństwa
A na dodatek od 20 lat sprzedaje w niej ta sama pani więc to taka sentymentalna cukierenka 
bunia - popieram - teraz jest sporo rozwodów bo "rodzina kazała że dziecko" sporo moich znajomych się tak porozchodziło a teraz nie wiadomo po której stronie stanąć bo walczą ze sobą po sądach :-( My zaręczyliśmy się w grudniu 2006 i chcieliśmy ślub w maju 2007 ale się rodzina uparła żeby później to przełożyliśmy na październik i tak zostało a że udało nam się na clo w lipcu zajść to do ślubu szłam z brzuszkiem i wcale nie żałuję chociaż wiem że część rodziny M myśli że ślub był z wpadki :wściekłą/y: Ale mam ich w nosie
Za M wychodziłam a nie za nich 
Idę się kimnąć
Karola ogląda Kredzię na CBB więc pół godzinki mam z głowy a po za tym M ja pilnuje :-)
Widzisz - tylko w Polsce takie sentymenty są
:-(