reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
mama - poczekacie do środy :-p Wizytę mam na 21 czyli pewnie wejdę kole 22 a wrócimy o 23 do domu i idę spać :-D Więc pewnie nawet kompa nie włączę :sorry:



Moje dziecię mnie dzisiaj dobiło - jak przywaliła fotelem o ścianę tak M właśnie musiał szpachlować pół ściany bo jak się odsunęło stolik to się okazało że to nie pierwszy jej wyczyn :no: Jak mnie szlag trafił to zaczęłam szukać czegoś bezpieczniejszego dla ścian w domu a wygodnego - więc stanęło na tym ze w przyszłym miesiącu kupuję
2x maxi
1x fotel
jako zestawik do salonu bo z dostawą i tak mnie najtaniej wyniesie a na tych maxi spokojnie mogą siąść dwie osoby więc będę miała siedzeń dla 5 osób i jeszcze dwie pufki do siadania. I ja będę miała zdrowszy kręgosłup i psychikę bo ściany nie będą pobite fotelem :no: :-D najwyżej wózek poczeka do stycznia :tak: I tak pewnie w styczniu nie będę nigdzie wyłaziła z maluszkiem więc :-p a i jeszcze chcę zamówić te naklejki na ściany co by je trochę dodatkowo osłonić przed Karolą i jej pomysłami :-) a akurat stąd to bym 6 zamówiła w największym rozmiarze :-D
 
reklama
Czołem dziewczyny!
Strasznie cieszę się, że u Ewci wszystko się ułożyło- to naprawdę wspaniale, bo wydawało się, że nie ma ratunku...a jednak cuda się zdarzają:)
Poza tym nie wiem co się działo bo nie mam kiedy nadrobić...:(
A u mnie depresyjnie:( kolejny miesiąc okazuje się być nieskuteczny- coś dzidzia nie bardzo chyba chce do nas przyjść:(
 
SOL- zawsze mozesz mi o wizycie wyslać smska :):):)))
a fotele fajne-pewnie super sie bedzie na nich karmic maluszka piersią:)

KYRA- tule.....ja dopiero za tydzien w czwartek sie dowiem czy sie udalo czy znow walczymy..
ściskam Cie w ten deszczowy dzień..
 
MAMUŚ dzięki za wsparcie...ech, żeby chociaż wiedzieć, że kiedyś się uda, a tu tak nadzieja gaśnie w człowieku...a do tego praca i codzienne kłopoty nie pomagają, a przeciwnie...
 
hej.

ja wpadam tylko napisać, że u mnie ciężko i postanowiłam sobie zrobić odpoczynek od forum. po prostu nie daję rady już, bo na moje nerwy to już za długo działa. dziś mam mega zły dzień- kolejne pewnie lepsze nie będą. nie wiem na ile. pewnie na długo. na krótko nie ma sensu.

życzę wam wszystkiego najlepszego, ale już nie potrafię czytać o pozytywnych testach, mdłościach, dolegliwościach czy ruchach dziecka. już nie daję rady. nie znaczy to, że się nie cieszę. owszem- cieszę się, ale za każdym razem boli, że to nie ja.

powodzenia w staraniach
było mi bardzo miło was wszystkie poznać.
 
mama - pewnie tak tym bardziej ze można je ustawiać w kilku różnych pozycjach :-D A po za tym można w takiej i malucha położyć bez obawy że się przekręci niechcący lub spadnie :-D

Misia - najpierw miałam przeczucie że chłopiec a dwa tygodnie temu naszło mnie że chyba jednak dziewczynka :sorry: Ale z tym chłopcem to chyba się nastawiłam bo wszyscy mi życzyli do pary a ostatnio znajomi mi wróżą dziewczynkę i moja mama też ostatnio mi powiedziała że będzie dziewuszka :-D Ja tam płakać nie będę ani jak będzie chłopiec ani jak będzie dziewczynka chociaż praktyczniej by nam było z dwoma dziewczynkami w domu bo dzieciaki mają jeden pokój a wychowywanie nastolatków obojga płci w jednym pokoju to koszmar więc ... :-p Dowiem się mam nadzieję jutro wieczorem o ile nie wykręci się dupką :-p

bunia - ja wiem że nie jest łatwo ale nie wolno się poddawać :tak: Odpocznij ile Ci potrzeba ale pamiętaj ze my tu będziemy na Ciebie czekać :tak: Trzymam kciuki żebyś jak najszybciej do nas wróciła i to z dobrymi wieściami :tak:


Idę robić listę zakupów bo po 10-tym trzeba będzie zrobić większe zakupy i już czarno to widzę :-(
 
MISIA- czesc;-)
KYRA- wiem jak sie czujesz i jak to jest kiedy dopada zniechecenie,rozczarowanie i opuszcza nadzieja...
ja mam 2 dzieci wyyyyyczekanych i po hormonach i teraz walczymy o trzecie ,ale jest teraz najciężej bo juz mam duzego kalibru hormony i nadal nic-daje sobie ten cykl i nastepny i odstawiam hormony bo pekne po nich albo mi wątroba wysiądzie...

Ty walczysz o pierwsze dzidzi wiec tymbardziej Ci kibicuje,ja pamietam dkladnie jaka byla walka o ciąże po poronieniu i mamy Zuze-skonczyla 5 lat a jakby to bylo wczoraj kiedy sie w koncu dowiedzialam ,ze bede mama....
wierze ,ze Ty tez sie doczekasz!!!!!!

BUNIA- sciskam Cie z caaaalych sil-wroc jak bedziesz gotowa......
mi tez juz niewiele brakuje do takiej decyzji.....
 
Ostatnia edycja:
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry