reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Witaj MONIA. Na początku napiszę CI SPOKOJNIE NIE DENERWUJ SIĘ!!:happy:
A teraz od początku. Mam niedoczynność tarczycy plus zapalenie czyli Hashimoto. Już od paru lat biorę leki no i będę je brała do końca życia. Napisz mi czy Ty bierzesz już jakieś leki??
Na początku też się bałam, czytałam mnóstwo rzeczy w internecie o tym, że niedoczynność może powodować bezpłodność lub poronienia... Od lekarzy też nasłuchałam się różnych rzeczy, które wcale mnie nie podbudowywały...
Najważniejsze jest, że wiesz o tej chorobie i że masz swojego specjalistę!!
Zaczęliśmy starania - możesz zapytać dziewczyn jak pisałam, że boję się jak to będzie i zadawałam sobie pytanie czy w ogóle jestem płodna....
Zaczęliśmy starania i .... udało nam się za pierwszym Razem!! W chwili gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży Moje tsh wynosiło prawie 11!!!! W ciąży powinno być poniżej normy nawet...
Od razu udałam się do lekarza przepisał mi większą dawkę bo w ciąży przeważnie zwiększa się dawne bo jest większe zapotrzebowanie... Jutro odbieram wynik i mam nadzieje, że jest już taka jak powinna być.

Jak widzisz bałam się, mówiłam, że nic z tego i proszę udało się i to bardzo szybko czego nigdy bym się nie spodziewała...:happy::happy: Jestem za to Bogu niezmiernie wdzięczna za to,że Maleństwo u mnie zamieszkało.
Dlatego proszę Cię... Głowa do góry i nie myśl o tej głupiej tarczycy ja o niej nie myślę.
A napiszę CI jeszcze,że na forum jest również dziewczyna, która nie wiedząc o niedoczynności urodziła zdrowego synka.
Najważniejsze żeby nie myśleć i nie zakładać z góry, że się nie uda...:happy:
Napisz mi czy bierzesz już jakieś leki???
I pamiętaj najważniejsze, że wiesz o tej chorobie i pilnuj wizyt systematycznie.
Trzymam też kciuki za biopsję aby było wszystko wporządku. Z tego co pamiętam też miałam jakieś świństwa na tarczycy ale na szczęście nie były groźne.

Szczęśliwa może faktycznie masz rację z tymi kotami... Sama nie wiem co mam robić:crazy:

Czuję się beznadziejnie:-(
 
reklama
Misia, kochana bardzo Ci dziękuję za podtrzymanie mnie na duchu :) Tak, biorę leki Euthyrox 75. Dzięki za kciukasy, mam nadzieję, że biopsja wyjdzie ok. Trzymam kciuki za Twoją dzidzię, dużo zdrówka dla was obojga o spokojnej ciąży. Daj koniecznie znać jak Twoje wyniki. Na pewno wszystko będzie ok :) A tak poza tym to odczuwasz jakieś dolegliwości ze strony tych chorób tarczycy???
 
szczęśliwa - skarbeńku czyli teraz możezs być juz spokojna, dzieciątko zdrowe i duże a na dodatek spełnione marzenie - synuś !!!
majqa1 - spoko loko, kobieto żałuj, ze nie slyszałaś jaką ja dziś miałam jazde z mężem, od gopdz 15 dopiero teraz się do niego odezwałąm, jednym słowem. Też się pokłóciliśmy. Myśle,ze te cholerne starania mają w tym ogromny udział ...

Włąśnie się dowiedziałam, ze kolejne dwie moje koleżanki są w ciąży ... A ja dalej w lesie

A co z bunią ?
 
Ja też się pokłóciłam ze swoim :/ wr... mam takiego nerwa, że zaraz mnie rozszarpie chyba.
Po kłótni zazwyczaj wychodzę, a teraz jest tak zimno, że zostałam
 
Ogarnelam troche...
Wiecej nie jestem w stanie...
Wczoraj wyrywalam 8ke i jeszcze nie jetem do konca sprawna:-(
Jak niektore z Was wiedza od dzisiaj mam L4 wiec z tej okazji bede miala troszke wiecej czasu wiec moge do Was wrocic:-)

Ostatnimi czasy tylko praca i praca, tylko wpadalam podczytac co tam u Was
 
monia - twój poprzedni lekarz to baran!!!! Norma TSH jest od 0,4 do 4,0 u zdrowej osoby - czyli w jego mniemaniu 2,6 to są cykle bezowulacyjne? Dupek na całej linii bo w takim układzie 99% zdrowej populacji było by bezpłodne z takim wynikiem :szok: Idiota i tyle - dobrze Ci mówi twoja nowa lekarka - na spokojnie i bez nerwów. Krótko się jeszcze staracie a jak przy takich guzkach masz TSH w normie to nie powinno być większych problemów - przynajmniej z ciążą :tak: Jezu ale się wściekłam o ten tekst że bezowulacyjne :no: - że takie konowały jeszcze istnieją :dry: Zrób sobie na spokojnie badania za miesiąc i wrzuć na luz bo najgorszą barierą przy zajściu w ciążę jest bariera "bardzo chcę być w ciąży" :tak:

created - spokojnie - chłopy to dzieci :tak:



Mój dzień dzisiejszy to była nerwica na całej linii - aż się Emilka bidna schowała i siedzi cichutko :-( Ale mąż mi na chwilę poprawił nastrój bo mu pokazałam wreszcie jaką tą sukienkę chciałam że aż płakałam. PO chwili dzwoni do mnie że ma w nosie że zejdziemy pod krechę ale czy jestem pewna że ją chcę bo jak ja jej nie zamówię - on to zrobi :-D Miłe z jego strony ale ja bym chciał choć raz nie zejść na minus tysiąc przed dziesiątym :-( Dlatego sobie odmówię tej przyjemności jak i wielu innych :-( W tym państwie da się żyć - ale co to za życie jak ciągle trzeba sobie czegoś odmawiać, spłacać ciągle jakiś kredyt żeby godnie żyć :-( Godność sobie trzeba w kieszeń schować chociaż państwo i tak ci nie pomoże :-(
 
reklama
Sol - Dokładnie jak mówisz ;)
A co do życia w Polsce, to ja go nie spróbowałam, nie zdążyłam, bo w sumie całe dorosłe życie rozpoczęłam tutaj
jakby nie tęsknota (okropna ;() to nie żałuję mojej decyzji...
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry