reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Hehe - nie powiedziałabym tego o mojej babci :-D Raczej babciowata i uparta jak osioł :-D Ale dobra dusza :tak:

created - jakby nie piep***ny sentyment to bym tu nie mieszkała :-(
 
reklama
No dokładnie, powiem Ci, że źle byś się czuła 'na obczyznie' jeżeli masz sentyment do Polski
Mi jest ciężko, chociaż nie byłam z tym krajem nie wiem jak bardzo związana.
To bardziej rozchodzi się o rodzinę, przyjaciół... ale brakuje mi tu, takiej Polskości, bo nie ukrywajmy, oprócz paru sklepów, 5 półek w supermarkecie, kilku Polaków, nie ma tu jako takiej Polskości, niestety.. a nawet gorzej, bo tutaj Polacy dają się poznać z takiej zlej strony... eh brak słow.

Nie uogólniam, bo nie wszyscy, są oczywiście też normalni, ale tych gorszych też się spotyka i to o tych się słyszy.
 
Sol... tulę... :*

Ja też mam dziś doła. I też egzystencjalnego. Aż się boję nasze ostatnie wydatki podliczyć... I sobie wyrzucam, że kupiłam spodnie ciążowe, getry, rajstopy... Ale z drugiej strony w czym mam chodzić, skoro w moje "normalne" ciuchy już się nie mieszczę? :/ Moje badania też sporo kosztowały... Dziś zapłaciłam za kolejne 70 zł, wczoraj za wizytę 60 zł... Do neurologa muszę prywatnie, bo najwcześniejszy termin nie-prywatnie za 1,5 mca... To będzie znów 120 zł. A USG genetyczne - 200 zł. I nie chcę narzekać, bo to wydatki na nasze Dzieciątko - nasz Najdroższy Skarb *:. Ale jak sobie czasem to wszystko poanalizuję to wychodzi na to, że powinniśmy się wstrzymać ze staraniami do 40stki, bo może wtedy mielibyśmy wreszcie ustabilizowaną sytuację finansową. I jeszcze w mojej drugiej pracy próbują mnie wykiwać... grrr... :/// Od piątku nawet mi maila nie raczyli wysłać, co z moją umową. A tej, którą dostała, NIE PODPISZĘ, bo NIE NA TAKIE warunki się zgadzałam. :///

Przepraszam za bulwers. :(
 
Za jaka polskością? Za Kaczkami i tym burdelem? O nie.... nie nie nie - mi za znajomymi było by smutno i tyle - bo to co się tu dzieje to jeden wielki burdel nie czarujmy się a my jesteśmy królikami doświadczalnymi rządu :no: A mogłam mieć blisko do Jaewy :-( Bo mieliśmy możliwość na Nową Zelandię się wynieść - czyli jak najdalej od Polski :-p

krakowianka - a poszukaj po prywatnych klinikach gdzie robią usg genetyczne na fundusz :tak: Bo u mnie np w Gamecie (prywatna klinika) a robią usg genetyczne na fundusz - wystarczy dwa tygodnie wcześniej się umówić :tak: a kasa w kieszeni zostaje :tak: A jak warunki w umowie się nie zgadzają to nie podpisuj :tak: A chodzić musisz mieć w czym :tak:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
To trzeba czekać na kolejną i się wynosić :p
Nie to, że do czegoś zmuszam, ale jak masz takie nastawienie, to tu będzie Ci lepiej
Nie będziesz liczyła każdej 1zł, niczego sobie odmawiała, bo tu jest inne życie..
 
Palemko - dziubku jestem spokojna nawet nie wiesz jak bardzo ..... jak czekałam na usg w przychodni serce waliło mi jak oszalałe nawet maluch kopał bardzo mocno chyba wiedział ze sie niepokoję .....a teraz jeju pełen luzik i ogromna radośc z synusia :)
Sorbus - dziekuje kochana
 
created - chętnie ale musieliśmy się wynieść na swoje a to oznacza uwiązanie na najbliższe jeszcze 28 lat kredytu na mieszkanie :dry: więc już po ptokach. Chyba ze wygram w totka - spłacę kredyt i pakuję walizki :-D
 
Szczerze - wszędzie lepiej niż tu :-( Jak już wzięliśmy kredyt to powiedziałam mężowi ze jak tylko wygramy w totka to przeprowadzamy się do Japonii i nigdy tu nie wrócimy :no: Teraz czekam na tą szóstkę bo język już w stopniu komunikatywnym znam :-p Męczy mnie już to co się tu dzieje. A tam jest inny świat - zupełnie inny :-)
 
reklama
Sol - z tym USG to jest tak, że mojej gince koniecznie zależy, żebym robiła w tym szpitalu, w którym ona pracuje, a w którym ja będę rodzić... Więc już tam pójdę... Oby tylko z Maleństwem wszystko było dobrze. A reszta jest do przeżycia. Trudno, w przyszłym miesiącu będziemy zaciskać pasa.
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry