reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
created - dobranoc :-)

krakuś - poczekaj jeszcze kilka tygodni a nabierzesz siły :-D

misia - pokazuj brzusio :-D
 
reklama
Misia - no to ze zdjęciem brzuszka Maggy już Ci nie pomogę, bo nasz wątek tak szybko idzie do przodu, że nie ma szans na odnalezienie interesującego nas fragmentu. ;) Jak się Maggy pojawi, to może uaktualni swoją fotkę? :)
 
Sol... tulę... :*

Ja też mam dziś doła. I też egzystencjalnego. Aż się boję nasze ostatnie wydatki podliczyć... I sobie wyrzucam, że kupiłam spodnie ciążowe, getry, rajstopy... Ale z drugiej strony w czym mam chodzić, skoro w moje "normalne" ciuchy już się nie mieszczę? :/ Moje badania też sporo kosztowały... Dziś zapłaciłam za kolejne 70 zł, wczoraj za wizytę 60 zł... Do neurologa muszę prywatnie, bo najwcześniejszy termin nie-prywatnie za 1,5 mca... To będzie znów 120 zł. A USG genetyczne - 200 zł. I nie chcę narzekać, bo to wydatki na nasze Dzieciątko - nasz Najdroższy Skarb *:. Ale jak sobie czasem to wszystko poanalizuję to wychodzi na to, że powinniśmy się wstrzymać ze staraniami do 40stki, bo może wtedy mielibyśmy wreszcie ustabilizowaną sytuację finansową. I jeszcze w mojej drugiej pracy próbują mnie wykiwać... grrr... :/// Od piątku nawet mi maila nie raczyli wysłać, co z moją umową. A tej, którą dostała, NIE PODPISZĘ, bo NIE NA TAKIE warunki się zgadzałam. :///

Przepraszam za bulwers. :(

tak to niestety w tym kraju jest jak się chce byc pod dobrą opieką to kasy idzie mnostwo ja za pierwsze badania zapłąciłam 300 zł + wizyty 100 co miesiac USg połówkowe 250 teraz mnie czeka - nie narzekam bo mogłabym chodzic na kase chorych i miec usg dwa razy w ciązy ale sobie tego nie wyobrażam - z drugiej strony jak patrzę na opiekę prenatalną w innych krajach np anglia czy irlandia to mnie słąbości ogarniają a ceny jeszcze wyższe niz u nas to wolę już nie narzekać i cieszyć się tym co mam i co dostępne u nas

ALe rozumiem cię SOL i Krakowianko - jak byłam w ciąży z Mają żyliśmy za niecałe 2000 czasem ciut wiecej i było ciężko ale daliśmy rade teraz jest lepiej wiec trzeba myślec pozytywnie kiedyś na pewno Wam się poprawi - odchowacie dzieciaczki znajdziecie prace i będzie dobrze
 
SAM_0522.jpg Moje sadełko:happy:W tle była pupa Mojego męża także wycięłam:-p Jakieś małe wyszło...
 
sorbuś - wiesz - jakby nie to że mamy trzy kredyty na łbie (1000 zł) to spokojnie dawalibyśmy radę ale niestety :-( Dobrze że w maju zostanie ich tylko 600 zł - zawsze cztery stówy do przodu. No i ciuszki, łóżeczko po Karoli jest więc jakoś damy radę - tylko wózek mnie przeraża bo nie mogę mieć cięższego niż 10 kg z gondolą ze względu na kręgosłup a takie są pierońsko drogie :-( Odechciewa się :-(
 
misia sliczny brzuszek

SOl wiem rozumiem te kredyty mnie zawsze przerażały ale wiem też ze jak się chce na swoim mieszkać nie ma wyjścia - my mieliśmy kupe szczęściatak naprawde bo dostaliśmy mieszkanie spółdzielcze a potem weszła ustawa kontrowersyjna "mieszkanie za 1 zł" i wykupiliśmy za 1300 zł 60 m2 - i niedawno nawet pisałam wam ze marzę o domu, ale ze względu na kredyt zrezygnowaliśmy - boję się przy dwójce dzieci - teraz jest dobrze ale nikt mi nie zagwarantuje ze zawsze tak będzie wiec wole nie ryzykować - taki już nasz kraj a pewnie i nie tylko nasz po....bany
 
Ostatnia edycja:
to ja wam pokaze mój brzuchol ..... z dnia dzisiejszego ..... nie jest jakiś ogromny ale mój własny hi hi :P
misia - sliczny brzuszek:)
 

Załączniki

  • brzucholek.jpg
    brzucholek.jpg
    19,5 KB · Wyświetleń: 49
reklama
Witam sie poranna kawa :)

Szczesliwa udalo sie!!! :P Gratuluje synka :)))) No i brzusio sliczny, taki zgrabniutki :)
Mam nadzieje ze tez taki bede miala :)

Misia moj brzuchol wyglada dokladnie tak samo jak Twoj :P

Wlasnie siedze i czekam az S wyjdzie do pracy to sie legne jeszcze na godzinke :)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry