reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
wiatm,

szczęśliwa, pogłaszcz Kubusia. A swoją drogą katar w ciąży to norma podobno. Ja mam jeszcze krwawienia z nosa. Nie są mocne, ale upierdliwe...

Krzysia, to pędź po witaminki i czekamy na efekty.

monia_55 miło cię widzieć.

Marylka, ja sposobem na "myszy" podsunęłam mojej mamie kota Stefana, którego mają do dziś, uwielbiają i rozpieszczają na maxa. A tak się wzbraniali...

a ja miałam super nockę, wyspałam się i rozleniwiłam okropnie. Teraz ciepła herbatka z pigwą, bo pogoda nie rozpieszcza...

buziole dla was i porcja ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
no to działa ja tym sposobem wydębiłam komplet ciuszków gratis i 20% zniżki na kórtke :) u jednego przesądnego dostawcy :) ja mu tylko powiedziałam że mi sie teraz nie odmawia i wypieam brzuch a on sam do mnie że jak tak to inna gadka i on sie musi zgodzić bo mu myszy firme zeżra :)
Witam :-)

Mała właśnie poszła na drzemkę ... ze spacerku na razie nici, bo za oknem masakra jakaś :baffled:

Sol, jak ja Ci tej obrony zazdroszczę ... ja z pracą mgr cały czas w lesie ... czasu co raz mniej, a weny mniej niż zero :-(:-(:-(
będę mocno trzymać &&& !!!

Maryla, myślisz, że jak pracę myszami postraszę, to się sama napisze ???

Mama ... żartujesz chyba z tym -20 :szok: jak cała zima będzie taka, to się przecież zakisimy z dzieciaczkami w domu :baffled: bo -20 to chyba za zimno na spacerek ???
zeszła zima też nie była jakaś wybitnie ciepła ... ale nam się udało i największe mrozy przypadły na pierwsze 3 tyg życia małej, więc i tak spacerki nie wchodziły w grę ...
wiesz zawsze możesz próbować :)
nie zawsze ale czasem sie udaje :)
 
Melduje się i ja :))


Wstyd się przyznać, ale dopiero 20 min temu wstałam...:szok:
nie pamiętam kiedy ostatnio tak długo mi się to przytrafiło...



Lecę robić śniadanko


a ja chciałabym już świeta....
niepatrząc połowa by była już za nami:rofl2:
 
Zapmarta, wiem, że hartują, dlatego z małą Zuzu, nawet jak było -10, to przedzierałam się przez zaspy i koleiny śnieżne moim badziewiastym wózkiem bez amortyzacji ;-)ludzie patrzyli na mnie jak na świra, ale twardo dreptałam po 2-3 godziny ... tylko się zastanawiam, czy - 20 to już nie za dużo dla niespełna rocznego dziecka ...

Sorbuś ... no w czerwcu rzeczywiście będzie high life z pogodą ... upychanie malucha w kombinezony i futrzane czapy tym razem mi nie grozi ...
ale mam też 9 miesięczną córę ... wszędołaza baaardzo lubiącego spacerki i mam nadzieję, że pogoda pozwoli na długaśne zimowe wędrówki w śniegu ... niekoniecznie przy straaaaszliwym mrozie ;-)

Maryla, no to spróbuję ... gorzej, jak mi te myszy zeżrą to, co już napisałam :szok:

ewcia, sen jest zdrowy :-):-):-) więc sobie nie żałuj !!!
 
Dziewczynki ja uciekam bo o 12 mam inaugurację roku akademickiego:(( Mnóstwo nuuuuudnych przemówień itp. I pewnie skończy się późno i nie będę już dziś miała czasu zajrzeć:((

-20 to ja się wypisuję z tej zimy!!! Ja rano stoję na przystanku! I sobie nie życzę zamarznąć!!!!!!!!:angry:
 
Dziewczynki ja uciekam bo o 12 mam inaugurację roku akademickiego:(( Mnóstwo nuuuuudnych przemówień itp. I pewnie skończy się późno i nie będę już dziś miała czasu zajrzeć:((

-20 to ja się wypisuję z tej zimy!!! Ja rano stoję na przystanku! I sobie nie życzę zamarznąć!!!!!!!!:angry:
MONIA -udanej inauguracji;-)A jesli chodzi o zime to ja chetnie wypisałabym zime z pór roku:-D:-D:-D
 
Ja jak Iza była mała wędrowałam codziennie na dużych i mniejszych mrozach, a że już siedziała to jeździła na saneczkach wyubierana w kombinezon i nóżki jeszcze (na dużych mrozach) przykrywałam kocykiem, a sąsiedzi pukali się po głowach i dziwili.
Natomiast Natalia urodziła się w styczniu i ją woziłam wózeczkiem.
 
maryla - możliwe, szczególnie przy tej pogodzie co jest to wszystko jest możliwe :sorry:
monisia - przepraszam :sorry2: A ja już ustaliłam że go kupuję :tak: Wczoraj wieczorem obejrzałam go sobie na żywo bo dziewczyna z osiedla go ma :-p
JoL - ja pisałam szybko bo nie chciałam w ciąży pisać ale ja miałam pomoc kolegi przy pisaniu :tak:
ewcia - a ja może w Święta wszystkim dowcip zrobię :-p Bo coś czuję że nie dotrwam nawet do tego 37 tygodnia :-(



Musiałam na chwilę zniknąć bo mnie takie skurcze złapały że szok :-( Już nie wiem co mam robić - przecież w sobotę to ja w szpitalu wyląduję :-( Do tego mnie głowa boli na idącą zmianę pogody :no: M już mi zapowiedział że jak mu się uda to wcześniej wróci bo jedyne co mam siłę robić to leżeć i ryczeć :-( A obiad dzisiaj sam się będzie musiał zrobić :-(
 
reklama
maryla - możliwe, szczególnie przy tej pogodzie co jest to wszystko jest możliwe :sorry:
monisia - przepraszam :sorry2: A ja już ustaliłam że go kupuję :tak: Wczoraj wieczorem obejrzałam go sobie na żywo bo dziewczyna z osiedla go ma :-p
JoL - ja pisałam szybko bo nie chciałam w ciąży pisać ale ja miałam pomoc kolegi przy pisaniu :tak:
ewcia - a ja może w Święta wszystkim dowcip zrobię :-p Bo coś czuję że nie dotrwam nawet do tego 37 tygodnia :-(



Musiałam na chwilę zniknąć bo mnie takie skurcze złapały że szok :-( Już nie wiem co mam robić - przecież w sobotę to ja w szpitalu wyląduję :-( Do tego mnie głowa boli na idącą zmianę pogody :no: M już mi zapowiedział że jak mu się uda to wcześniej wróci bo jedyne co mam siłę robić to leżeć i ryczeć :-( A obiad dzisiaj sam się będzie musiał zrobić :-(
SOL - nie masz za co przepraszac:-Dbede miała chociaz ładny wózek:-D:-D:-D
A co do obrony - to tylko formalnosc:tak:
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry