Ja juz po bzykaniu, teraz zaciskam nogi zeby dzieci nie pouciekaly hehe. Moj gotuje mi obiadek, a co? Trzeba se chlopa ustawic.
mama wisienka to ladna przyjazn sie zaczela miedzy Wami, nie? Zazdroszcze, szkoda ze nie chodzicie razem w ciazy teraz? Ale jeszcze nic straconego mama. Trzymam kciukasy.
monia ja tez cie widzialam ale sorry ze nie napisalam nic, wkurzylam sie ze wody nie ma, a dziecko chcialam robic!!!!!!
pszczolka mnie od wczoraj jajnik kluje, zaczelo sie w pracy. Wiec dzisiaj jak ginka kazala musialam bzyknać mojego.