• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
MARY-BETH- czesc kochana-pewnie,ze pamietamy :)
mam nadzieje,ze bedziesz czesciej wlatywac..

Mamus - bede oczywiscie. Ciezko tak bez Was... A doczytalam, kochana, ze Ci krwawienie minelo!!! Trzymam mocno kciuki, zeby to jednak bylo zagniezdzenie!!! &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

Mary-beth witaj - ja Ciebie oczywiście pamiętam - co u Ciebie? Co się działo?

Lil - witaj! :happy: Nie bylo mnie, bo po pierwsze praca mi sie na glowe zwalila i czasowo juz nie wyrabialam, poza tym wena odeszla. A w ost. cyklu plamilam 10 dni, moja lekarka od razu wyslala mnie na bete, po czym beta negatywna... @ przylazla za szybko, cykl trwal jak nigdy 31 dni... :eek: Teraz mam bardzo bolesna @, 4 dc. Boli mnie wszystko i juz nie wiem, laczego moje cialo tak swiruje!!! :eek::baffled: To juz 8 miesiecy staran! 7.12. ide do ginki prywatnie i wymusze na niej, zeby zrobila mi badania. To nie jest normalne, zeby zdrowa 25-letnia dziewczyna przez 8 mies. staran nie mogla zajsc w ciaze... :-( A jak Twoje staranka?
 
reklama
Mary 10 dni plamień??? To się porobiło....Kurcze ja już nie wiem dlaczego tak jest - ale zimny pot mnie obleciał, bo mi się teraz w 21 dc. zaczęło plamienie właśnie, test zrobiłam i negatywny, plamienie trwa już 3 dzień, w dodatku wyciek z piersi mam, więc zupełnie też bez sensu wszystko. Chcę iść do lekarza po @, żeby zbadać poziom prolaktyny, bo naczytałam się różnych złych rzeczy o tym. To może właśnie utrudniać zajście w ciążę. U mnie to dopiero 3 cykl - jakby to był 8 jak u Ciebie to pewnie też bym wariowała. Ja się tam wkurzam, bo przy Maciusiu żadnych problemów nie miałam, więc nie wiem, co się teraz porobiło. Mi się wydaje, że u mnie psychika ma znaczenie, więc mam ochotę odpuścić - ale jak tak siedzę w chacie bez pracy to chcę sobie jakiś nowy cel w życiu znaleźć.
 
młodam przykro mi bardzo... tulę Cię calym sercem...

witajcie starczki kochane... myśle o Was ale nic nie przeczytalam wpadlam tylko powiedzieć, że żyjemy, jestesmy przeprowadzeni i od dziś mamy internet... jak znajde wiecej czasu to popisze więcej bo teraz mam męza w domu bo ma wolne do środy i nie mam czasu siedzieć w kazdym razie dzidziuś tak szaleje, że lakarz dzis na wizycie powiedziała, że to niespokojny duch... nie mogł go namierzyć żeby tetno posłuchac bo tak latała, że szok!!! Ona nawet w nocy buszuje ma chyba jakąś nadpobudliwość... ADHD?? nie wiem sama... ?? a moze to normalne, ale z Ala bylo zupełnie inaczej...
 
Mary 10 dni plamień??? To się porobiło....Kurcze ja już nie wiem dlaczego tak jest - ale zimny pot mnie obleciał, bo mi się teraz w 21 dc. zaczęło plamienie właśnie, test zrobiłam i negatywny, plamienie trwa już 3 dzień, w dodatku wyciek z piersi mam, więc zupełnie też bez sensu wszystko. Chcę iść do lekarza po @, żeby zbadać poziom prolaktyny, bo naczytałam się różnych złych rzeczy o tym. To może właśnie utrudniać zajście w ciążę. U mnie to dopiero 3 cykl - jakby to był 8 jak u Ciebie to pewnie też bym wariowała. Ja się tam wkurzam, bo przy Maciusiu żadnych problemów nie miałam, więc nie wiem, co się teraz porobiło. Mi się wydaje, że u mnie psychika ma znaczenie, więc mam ochotę odpuścić - ale jak tak siedzę w chacie bez pracy to chcę sobie jakiś nowy cel w życiu znaleźć.

Lil - no, my teraz po @ bedziemy miec 9. cykl staran, choc juz bym strasznie chciala przestac sie starac, przytulac sie kiedy popadnie i zajsc... :-( A to plamienie juz mi dawalo nadzieje, ze fasolka sie gniedzi... Zreszta lekarka na wizycie od razu mnie na bete wyslala (a tu o bete nie tak latwo!) z nadzieja, ze to ciaza! :-( Wiesz, tu lekarze mowia, ze zaczynaja testy, badania itd. dopiero po 2 latach bezowocnych staran!!! :wściekła/y: No chyba oszaleli!!! Musze poprosic moja ginke o badanie hormonow i tyle. A potem przebadamy M. 8 mies. staran, przytulanki co 2 dni... No, to strasznie dziwne, ze nam sie ciagle nie udaje... :eek::baffled::no::-( A co do psychiki... Masz racje, moze to i to samo u mnie?... :eek:

witajcie starczki kochane... myśle o Was ale nic nie przeczytalam wpadlam tylko powiedzieć, że żyjemy, jestesmy przeprowadzeni i od dziś mamy internet... jak znajde wiecej czasu to popisze więcej bo teraz mam męza w domu bo ma wolne do środy i nie mam czasu siedzieć w kazdym razie dzidziuś tak szaleje, że lakarz dzis na wizycie powiedziała, że to niespokojny duch... nie mogł go namierzyć żeby tetno posłuchac bo tak latała, że szok!!! Ona nawet w nocy buszuje ma chyba jakąś nadpobudliwość... ADHD?? nie wiem sama... ?? a moze to normalne, ale z Ala bylo zupełnie inaczej...

Maran - witaj, kochana! Alez dlugo Cie tu nie widzialam! Jeju, juz 30. tydz. u Ciebie, ale ten czas leci! Mam nadzieje, ze dobrze sie czujesz!

Mamus - doczytalam, ze Marcepanek w szpitalu! Boze, mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze z nia i malenstwem!!! Bardzo mocno trzymam kciuki i mysle o nich!


Mam teraz troszke luzu w pracy, wiec staram sie doczytywac powoli co u Was, choc tyle mnie nie bylo, ze pewnie nie dam rady wszystkiego nadrobic... :oo:
 
Ostatnia edycja:
Mary - ciężko psychicznie odpuścić jak ciągle masz pod górkę...

Lil - wlasnie o to chodzi... :-( Chcialoby sie po prostu wylaczyc mozg, ale to tak nie dziala... Chyba musialabym sie wyprowadzic na jakis czas na inna planete... Najtrudniejsze jest dla mnie to, ze z kazdym cyklem pragne dzidzi bardziej... :zawstydzona/y::-(

Niestety, musze wracac do pracy - dzis do 20... Strasznie mi sie dluzy...
 
No właśnie Mary - ja już widzę, że to tak działa, że jak nie wychodzi to się wściekasz i jeszcze bardziej chcesz - błędne koło się tworzy.
 
lil_maja, mama, SOL, Wiolka, Pysia, Ewcia, josephine, monisia, gwiazdeczka, naga, mary, maran, dziękuję za te słowa.
maja nie jest jak było, i nigdy juz nie będzie :-( to okrutne, cholernie ciężkie i momentami nie do wytrzymania... na mieście co chwilę ktoś wskłada wyrazy współczucia, telefon dzwoni częściej niż zwykle. okropnie boję się dnia pogrzebu, moj tata uczył wf, ogromna ilość osób w mieście go zna, cholera znała :-( dziś dzwonili z jego pracy-byłej oczywiscie kadrowa w imieniu dyrektora pytała czy nie mamy nic przeciwko aby dyr kilka słów powiedział...ehhh
mama przepraszam, że wam dziś zasmuciłam...
 
reklama
mlodam - strasznie Ci współczuję, pomyśl że Twój tata teraz opiekuje się Twoimi aniołkami. Jesteśmy z Tobą !!!

mary-beth , lili - najlepiej nie myśleć i sobie odpuścić , a może jakiś wypad pomoże? Znam kilka przypadków , że się nie udawało a pojechali na wakacje i zaskoczyło. Trzymam za kciuki za Wasze staranka &&&

mama - jak tam się sprawy mają? Już lepiej? Wiem że każdy ma swojego "ulubionego" lekarza, ale może powinnaś skonsultować to jeszcze z jakimś, bo trochę dziwne że Ci nic nie zleca i nie wzywa do siebie na badanie.
 
Ostatnia edycja:
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry