Witam kochane ponownie! Smutno i nerwowo się zrobiło aż ciężko coś napisać.
Czekam na wieści co u mamy!
Nika gratuluję! Aż przykro, że w takim dniu te dobre wieści -gdyby były inne okoliczności to na pewno całe forum by krzyczało z radości - naprawdę się cieszę z Tobą - trzeba czerpać pozytywne fluidki z takich dobrych wiadomości - swoje nałapane fluidki oddaję dziś wszystkim, które tego najbardziej potrzebują.
Co do odejścia Buni - myślę, że już musiała być na maksa psychicznie wykończona skoro tak napisała. Tak się człowiek nie wypowiada bez przyczyny - nie mnie to oceniać, bo nie potrafię sobie nawet wyobrazić, co ona musi czuć po 2 latach starań. Ja się staram tak krótko a już takie doły okropne za mną. Natomiast jeśli chodzi o podział wątku - mnie to tak nie dotknęło, bo zaczęłam tu pisać krótko przed rozdzieleniem tych wątków i nie odróżniałam na początku w ogóle kto jest kto. Ale tak osobiście uważam, że było to dobre posunięcie - bo był faktycznie taki moment, że pojawiło się tu więcej wystaranych i tematyka bardziej ciążowa była niż staraczkowa - a wierzę, że jak człowiek akurat ma doła, bo znowu mu się nie udało to nie ma ochoty czytać o mdłościach i innych takich. Ja mam nawet takie dni, że w ogóle forum nie otwieram, bo czuję, że muszę odpocząć w ogóle od tematu starań i ciąży. Szkoda, że tak się pokwasiło i mam nadzieję, że to odejdzie wkrótce w niepamięć.
Aha a u mnie starania chyba odroczone do wiosny, bo mam szansę na wzięcie udział w półrocznym stażu za co prawda najniższą krajową, ale refundowane są koszty opieki nad dzieckiem oraz koszty biletu miesięcznego - no i w końcu trochę bym się z domu urwała i mam szansę popatrzeć na spokojnie na swoje cykle, co z tymi plamieniami i wyciekami z piersi. Czyli idzie ku temu, że będę mamą 2012 jednak. Ale póki mnie nie przyjmą do programu to nic pewnego. Mąż trochę załamany, no ale co się odwlecze to nie uciecze mam nadzieję....