• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Idę do wanny dziewczynki (nie bójcie się , topić się nie będę - moja wanna to brodzik z prysznica:-D-no może lekko się podtopię w ramach depresji wieczorno - zimowej );-)
kolorowych snów Wam życzę .......... i więcej, dużo więcej wiary w siebie i optymizmu niz ja mam .... i żebyscie szybko II kreseczki ujżały, najszybciej jak to tylko jest mozliwe :tak:

dobranoc:blink:
 
Cześc dziewczątka!!! Na chwilę tylko wpadłam. Odebrałam wyniki:confused: I TAK 19 dc progesteron: 10,47 ng/ml, prolaktyna 316,22 ml/U/l jestem przynajmnie pewna, że to nie ciąża...dobiły mnie po prostu i tyle!!!!Zdziwiona lekko jestem, że moja gin kazała zrobic 30 grudnia czyli w 19 dc, a chyba tego typu badania powinnam zrobic 21-22 dc. Nie wiem czy dwa - bądź trzy dni dalej mają znaczenie????
Przynajmniej wiem, że czekam na wredną @
Palemko nie załamuj się ja za chwilę też będę roczną staraczką... trzymaj się, wiem dokłądnie co czujesz....ja jestem już zrezygnowana totalnie!!!!
 
trzymaj się nikusiu - wiem, jak to "*****" boli .... nie wiem czy masz dobre czy złe wyniki, bo nie znam norm, ja robiłam w 21 d,c, te badania i oczywiscie wyniki miałam dobre - szkoda słów ... ...
 
Palemko staram się jak mogę ale łzy same do oczu mi nachodzą...nie łudziłam się już w poniedziałek bo czułam, że nic się nie szykuje...ale wiesz jak wszystkie znaki na ziemi i niebie zaczynają to potwierdzac to człowiek chodzi już totalnie załamany:wściekła/y:
mam doła...spadam...
 
Nikusia, palemka trzymam za Was kciuki, aby się w końcu udalo. Nie łamcie się - w końcu się kiedyś uda
Kocur nie daj się chorobie
 
Kurde... szkoda dziewczyn ale muszą się trzymać !!! .... nie mają wyjścia....
Ja na razie co miesiąc odczuwam tylko zawód... no ale w sumie to dopiero 5 miesiąc niezabezpieczania bez możliwości szczególnych starań bo po prostu nie możemy się przytulać kiedy chcemy... zobaczymy co będzie dalej...
dzięki pysia wnerwiona trochę jestem i zrezygnowana tymi ciągłymi infekcjami grrrr...!!
 
Ostatnia edycja:
kocur no na pewno to nie jest fajne jak Cię coś lapie brrrr a kysz od kocurka :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
No niestety... takie życie.. jednym się udaje od razu, innym po kilku tygodniach starań, a jeszcze innym pozostaje czekać....
 
Wiesz pyś najśmieszniejsze jest to, że ja się mojego skarba dorobiłam za jednym zamachem (16 czerwca 1994) i o ile mnie pamięć nie myli to był przerywany bo jako 18latka niezupełnie planowałam zostać mamą... a teraz mam prawie 35 lat i lekkie zwątpienie w swoje możliwości....
 
reklama
Kocur no ja tez nie wiem jak to jest... pewnie gdybym nie chciala to bym wpadla, a jak chcę to coś się nie udaje. Mam 3 cykle za sobą, później przerwa 2 miesiące i teraz 4ty cykl starań....
Nie zamierzam tego ciągnąć w nieskończoność ;-);-);-)
Byłas u gina może z tym czy niet?
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry