• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Ja mam "stary sprawdzony sposób" na przeziębienie... Dwa razy dziennie napić się Fervex'a podwójnego ;-) Na mnie działa :tak:

A ja w końcu dopadłam wczoraj swojego Pana i Władcę ;-) Ale najpierw była rozmowa uświadamiająca, lektura statystyk i opisu cyklu płodności kobiety z akcentem na podpunkt
"Dlaczego owulacja jest taka ważna"... ;-)

Przy tym trochę się popłakałam, ale grunt, że dotarło... Ufff... ;-)

Cześć Gwiazdeczka :-)
 
reklama
Witam i ja z samego ranka!!!!
Nastrój mam makabryczny ale Serg kochana jak Wasze staranka???? Udało się wczoraj M namówic na przytulanko???
Kocurku Tobie zdrówka życzę!!!!
Ja miałam piękny ból jajnika.... i co z tego:-(
Spadam nie będę psuc nastrojów:-(
 
Witam i ja z samego ranka!!!!
Nastrój mam makabryczny ale Serg kochana jak Wasze staranka???? Udało się wczoraj M namówic na przytulanko???
Kocurku Tobie zdrówka życzę!!!!
Ja miałam piękny ból jajnika.... i co z tego:-(
Spadam nie będę psuc nastrojów:-(

Nikusia - dopadłam, ale w bólu i męczarniach ;-) hehe... A gdzie Twój Skarb? Nie ma Go w domu?... :-(
 
Serg kochana bardzo się ciesze i mam nadzieję, że owocne były te wykłady:-)
Ja jestem ppraktycznie tuż przed wredną @ owulację miałam w same święta...piękną właśnie z bólem jajnika który utrzymywał się od 26 grudnia do 28 grudnia...staranka były ale jak wiesz bezowocne. Wczoraj odebrałam wyniki hrmonów...w normach się mieszczę czyli jest ok...ale powiedz co z tego????!!!! Ile z nas ma tak, że wszystko jest pięknie ładnie a ciąży jak nie było tak nie ma????!!!!
Wczoraj z rozpaczy rozmawiałam z moim M i powiedziałam mu, że ja już siły na te rozczarowania nie mam... że chyba już nie wytrzymam tego bólu!!!! Powiedział, że jakąkolwiek decyzję podejmiemy on będzie mnie wspierał!!!! Myślę jeszcze tylko o jednym cyklu starań i chyba :-(dam sobie spokój!!!!
 
Serg, no to super, ze dopadlas mezusia i moze zrozumial o co biega i sam bedzie juz liczyl dni?

Nikusia, nie wiem co napisac, ale moze wlasnie jak sie odpusci, to szybciej sie zachodzi? Ja juz kiedys tak sobie myslalam, bo przeciez te smarkule na disco maja dzidzie, chociaz sie nie staraja, w glowie im tylko "zeby tylko nie zajsc" i i i sie udaje....moze warto zmienic tryb myslenia :-P
 
Nikusia, chcesz się poddać teraz?... Zobacz, jak dużo babeczek się tutaj stara, jakie historie przeszła nie jedna z nas... Znam ból rozczarowania, kiedy przychodzi @ i ma się wszystkiego dosyć... :-( Właśnie nawet wczoraj o tym mówiłam swojemu G., że "starania" nie ograniczają się tylko do przytulanek, bo do tego potrzeba szczęścia i trochę wiadomości, żeby wiedzieć, kiedy przytulanki mogą dać najlepszy skutek... Pewnie czytałaś gdzieś już jakieś statystyki odnośnie szans zajścia w ciążę. Każda z nas tak ma, żadna nie zachodzi "mechanicznie" przecież i od razu - takie przypadki to jakieś cuda-niewidy ;-) I to niestety NORMALNE, że nam się nie udaje tak szybko... Ja bym się cieszyła, że wszystko jest w porządku i że macie zielone światło dla staranek Kochana. Ja też bym chciała, żeby się udało za 1 razem, teraz byłabym już w połowie 3 miesiąca ciąży... :-(

Witaj Wiolka :-) Jak samopoczucie? :-)
 
Gwiazdeczko ja bardzo bym chciała zmienic myślenie ale uwierz mi nie jest łatwo kiedy się czegoś tak bardzo pragnie!!!!
Zaraz rok będzie jak się staramy o dziecko...tyle cykli bezowocnych :-( dlatego chyba muszę całkowicie zapomniec o drugim dziecku...
 
Wiem, ze to nie jest latwe...sama mam z tym problem, ale postanowilam sobie, ze sie postaram i juz ;-) My juz mamy 2 rok staran za soba...ale u mnie to hormony nie moga sie ustatkowac. Nie poddawaj sie!!!
 
reklama
Oj smutek zawitał na nasze forum :-(

Niki a może Sergi ma racje, może za bardzo automatycznie podchodzimy, ja mam tez dobre wyniki, czasem wolałabym, żeby były złe, przynajmniej wiedziałąbym o co chodzi ... a tak dupa jaś !!! Z drugiej strony sergevno chciałąbym usłyszec te same słowa od Ciebie po roku bezowocnych staran ( czego Ci absolutnie nie życzę koleżanko;-) ) ...
Ale ja juz kiedys pisałam, że chocbyśmy się za przeproszeniem zesrały, to biegu wydażeń nie zmienimy ... pozostaje czekac i byc dobrej mysli, wiem jest ciężko, ale nie mamy wpływu na wszystko, a może poprostu tak ma być ... nie wiem ... oj ja to chyba kiepskim pocieszycielem jestem !!!!!!!!!!!!!!!

mamaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa - where are you !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry