palemko - t to niestety jest tak, ze nie moge pojsc do lab i powiedziec co chce - musi byc skierowanie od lekarza. Wiem, ze mialam na pewno progesteroni prolaktyne ale co dokladnie to nie wiem, bo dostalam wielka kartke, na ktorej pozaznaczane bylo, co maja zbadac w lab i z tej listy, to bylo wszystko co mozliwe, wiec wiem, ze hormony mialam na pewno wszystkie zrobione. Dodatkowo wtedy jeszcze zrobili ogolna morfologie, zelazo, krzepliwosc krwi itp. Niektore hormony musialam robic w rozne dni cyklu ale na tym najwiekszym badaniu, to z tego co pamietam pobrali co najmniej 3 fiolki i kazali szybko zjesc czekolade
ja sie nie martwie, ze nie mialam jakiegos badania ale ze moze gin ma zbyt luzne podejscie do sprawy. Dam mu jeszcze szanse. Jak zobaczyl, ze nie ma owu, po dokladnym przeczytaniu wszystkich moich wynikow sprzed pol roku, to sie zdziwil bardziej niz ja. No i kazal przyjsc w tym cyklu na usg dopochwowe i zobaczymy co i jak.
Na badania krwi + hormony to mnie wyslal od razu jak minal rok staran. Mi sie on wydaje ok. Mysle o drugiej konsultacji, bo przeciez nigdy nie zaszkodzi. Bardzo mi sie jego nastawienie podoba, pod ty wzgledem, ze robi wszystko, zeby bylo najspokojniej, bez paniki i lagodnie przekazuje wszystkie informacje. Wszystko pieknie tlumaczy jesli sie go zapyta i super.
ja sie nie martwie, ze nie mialam jakiegos badania ale ze moze gin ma zbyt luzne podejscie do sprawy. Dam mu jeszcze szanse. Jak zobaczyl, ze nie ma owu, po dokladnym przeczytaniu wszystkich moich wynikow sprzed pol roku, to sie zdziwil bardziej niz ja. No i kazal przyjsc w tym cyklu na usg dopochwowe i zobaczymy co i jak.
Na badania krwi + hormony to mnie wyslal od razu jak minal rok staran. Mi sie on wydaje ok. Mysle o drugiej konsultacji, bo przeciez nigdy nie zaszkodzi. Bardzo mi sie jego nastawienie podoba, pod ty wzgledem, ze robi wszystko, zeby bylo najspokojniej, bez paniki i lagodnie przekazuje wszystkie informacje. Wszystko pieknie tlumaczy jesli sie go zapyta i super.
))))
