reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Cześć Dziewczyny. Niestety znowu nie udało mi się, temperatura dziś spadła i to dużo, wiec jutro @ przylezie :-( Już opadam z sił, jestem bezradna. Mam wizytę 4 kwietnia więc zobaczę co mi lekarz powie. Na razie kończę z testami i mierzeniem tempki.

Wczoraj po pracy też szłam z Natusią do lekarza, a na domiar wszystkiego złego okazało się, że mąż musi zostać godzine dłużej w pracy i zapinkalałam autobusem po malutką i spowrotem z nia, a u laryngologa się wku...wiłam, bo lekarz dziecięcy a dorosłych przyjmuję. 1,5 h czekaliśmy(maż dojechał do nas) i dobrze że Natalka się zdenerwowała i zaczęła płakać to nas lekarka wzięła wcześniej, bo inaczej jeszcze 1 h byśmy tam kwitli. Masakra!!!

Co do dzisiejszej wizyty to niestety nie damy rady jechać, jedziemy za 2 tyg. a w piatek będę w okolicach Wrocławia, bo zmarła babcia mojego męża i jedziemy na pogrzeb.

Szczerze, to już mam dość tego tygodnia.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Kutwa- jakim cudem człowiek budzi się bardziej senny niż się kładł poprzedniego dnia? :-p
M już pojechał więc do piątku siedzimy same. Ale dzisiaj ma zajrzeć moja matka a na jutro się z koleżanką umówiłam pod warunkiem że pogoda dopisze bo póki co się psuje :dry: Co prawda gdzieś tam słoneczko nieśmiało widać ale bardzo nieśmiałe :no:
Po 10 wyjdziemy na spacer - po karuzelę dla Emilki do łóżeczka - taka najprostszą, najtańszą bo pewnie i tak ją na części pierwsze rozłoży i chciałam jej jeszcze podusię klin kupić ale drogie to pieroństwo :-(
 
Hej dziewczynki. Nie wiem czy ktoś mnie tu jeszcze pamięta...

Poczytałam trochę ale nadrobić nie miałam szans. Gratuluję wystaranym, za staraczki trzymam &&&&&&&&&&. Marcepanku gratulacje! Trochę późno ale szczerze.

U mnie dalej nic. Dzisiaj 27dc więc @ powinien przyjść w każdej chwili. Obecnie do starań podchodzę obojętnie. A wręcz ciąglę myśle, że jak nam się nie uda to na super wakacje pojedziemy i od października nowe studia zaczniemy więc sama już nie wiem, jakiego efektu chcę. Ale będzie to będzie nie to nie będzie końca świata.

Co tam u was dziewczynki?
 
POK- oczywiście ,ze przekaże Made aby wizualizację czyniła-nie moze tak być ,ze Ty bez owu bedziesz drugi cykl :)))
a co Ty taka zalatana???

PSZCZÓŁKA- cześć kochana..przykro mi ,ze tamka spada-ja Cie doskonale rozumiem jak sie czujesz...
ręce i giry opadają i już taka rezygnacja dopada,ze szlag by to!!
wyrazy współczucie dla męża po stracie babci:(

SOL- u mnie w nocy mżawka ,rano mżawka-pogoda "rewelacyjna" nic tylko spac-u nas słonka nie ma ani troszke-taka jakby mgła czy coś-sama wilgoć w powietrzu..

ja właśnie wcinam śniadanie,kawka juz czeka wiec mam nadzieje,ze przeżyję jakoś tam smętny pogodowo dzień..

babki-mimo wszystko pogody ducha życzę!!!

KRÓLOWA FAL- cześć babko-jak zobaczyłam Twoj nick to myślałam ,ze wpadasz z dobrymi wieściami...a Ty widze nadal walczysz-to tak jak my!! mało fasolek ostatnio.....
 
Ostatnia edycja:
Hej mamuś.

Ano walczę, chociaż juz nie tak zawzięcie jak na początku. U mnie wczoraj normalnie lato było a dzisiaj deszcz i szaruga. Strasznie mi zimno i myślę, żeby wziąć dzień lub dwa urlopu, żeby odpocząć i zrelaksować się.

A co tam u Ciebie kochaniutka?
 
KRÓLOWA- a u mnie to samo co u Ciebie-niby walcze,ale już z sił opadam...w tym cyklu na znak "protestu" ze sie nie udaje tyle czasu nie działamy wogóle-nie ma sexu nie ma nadzieii i moge jeden cykl żyć NORMALNIE!! bez liczenia dni,bez obawy podnieść dziecko moje ,dzwignąć coś cięższego-wiesz -takie normalne funkcjonowanie...

mąż nie protestował bo wie ,ze potrzebuje tego odpoczynku psychicznego-teraz jak jestem po owu to możemy sie przytulić rekreacyjnie a nie prokreacyjnie...

po tej @ co bedzie zamierzam jeszcze raz spróbować z testami owu....
 
Mamuś ja poprzedni cykl mierzyłam tempkę, testu owu robiłam, nie piłam, nie dźwigałam, jadłam zdrowo, objawy owu miałam takie, że z daleka było widać, bzykanka co dwa dni! I co? Nic. Dlatego w tym cyklu mam wszystko w nosie, przytulanka rekreacyjne, imprezy, szaleństwa i niech się dzieje co chce. Jeszcze młoda jestem i nie wyobrażam sobie rezygnować ze wszystkiego na rzecz nieskutecznych starań!
 
Królowaaaaaaaaa :-D:-D:-D

mamuś - u mnie chłodno i tak "przejmująco" czyli pewnikiem wilgoć jest.


A mi mąż zrobił kuku - wczoraj wydrukowałam wniosek do przedszkola i chciałam dzisiaj zanieść - patrzę a on się nie podpisał :no: W piątek będę musiała zanieść :-(
 
reklama
hej babeczki :)

pszczolka : bardzo mi przykro :((((( trzymajcie sie! i kciuki mimo wszystko za nastpeny cykl :)))) oki? :)

pok, mama : milego dnia zalatane kobietki :)

krolowa : hej! i kciuki tez za was! dobre masz podejscie, wlasnie tak pewnie sie najpredzej uda :)))

wiolka: co to za niesmieale dziwne 'hej' z kropami...? co jest

sol : hej;, no to poczekasz na podpisik :) trudno !
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry