• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Marylka, Ty to lubisz widze sie troszke zadreczac. Nic sie nie boj malenka. Na pewno dasz rade jak bedziesz miec dzidzie. Mama na pewno przypilnuje czy mezulek
mama, no pomysl z firanka superowy. poszukaj z balbinka informacji na temat tego bzu :))) i musi sie udac. Beniaminek jest piekny choc slyszalam, ze szkodliwy no ale cudo nie z tej ziemi. w domu mielismy prawie dwumetrowego ale mama wywalila chyba, a teraz z moim na mieszkanku mamy slicznego,ze hej. narazie duzy nie jest ale ladnie sie rozrosl :))) i fiolka mamy slicznego. Moj to strasznie lubi kwiaty i ten fiolek caly czas mu kwitnie. jestem pod wrazeniem :))) mi to kwiatki moment usychaja jak dostane jakiegos doniczkowego aj. Moj to w ogole strasznie lubi kwiatki i wszystko co zwiazane z ogrodnictwem
 
reklama
znając moje szczęście to nic z tego , ja już nawet nie mam chęci na to ciążę , mam po prostu dość , już sama nie wiem co robić ,
bb77- nie lam sie az tak kochana-niestety to na czym nam najbardziej zalezy czasem kaze na siebie dluuuuugo czekac-nie pisz,ze nie masz juz checi na ta ciaze-bo checi masz tylko rozgoryczona jestes-sciskam Cie mocno i pamietaj,ze po kazdej burzy zawsze wychodzi slonko:tak:zawsze-jutro spojrzysz na wszystko inaczej...i tak jak pisze Marylka- jak jeszcze 2,3 dni nie przyjdzie @ to idz zrob badanie krwi:tak:MARYLKA- a Ty masz towar ze tak malo zagladasz???
 
mama, dla pewności wrzucam fotę naszego bzu (to jest fota sprzed dwóch lat i nie ma daty - albo jest cyknieta przed całkowitym kwitnięciem, albo już po, bo na fotce wygląda miernie, a w rzeczywistości ma piekne liście i kwiaty :-) )

img0434yb.jpg
 
Balbinko, bez cudny. Widac, ze pikny macie ten domek :))))

A ja pomalu musze sie pindrzyc do pracy, a pogoda za oknem wcale nie zacheca do wyjscia z domu, a wrecz przeciwnie
 
BALBINKA-OK poszukam cos o szczepieniu krzewow i jak znajde to dam znac:tak:PYSIA- ja mam atlas o kwiatach i nie pisza ze beniamin jest szkodliwy tylko ten bialy sok ktory wyplywa jak np.przytniesz glazke,dlatego trzeba wycierac i uwazac,zeby umyc rece po zabiegu-ze tak napisze;-)MARYLKA- damy rade i ogarniemy wszystko!!!!!!!!!!!!ja tez ostatnio myslalam i myslalam a teraz juz mam wszystko przemyslane i wiem,ze damy rade i jak kiedys mnie najda takie mysli to im drzwi pokaze i powiem WON!!!!!!!!!:wściekła/y:-CHCE TEGO DZIECKA I NIC TEGO NIE ZMIENI!!!!!wiem ze musimy liczyc tylko na siebie bo rodzina daaaleko ,ale wiem ze sobie poradzimy i finansowo tez damy rade:tak:
 
Mama, no ja mam inne informacje na temat beniaminka :)))
Ja tez bardzo pragne malenstwa i juz sie nie moge doczekac kiedy bede w ciazy :))) nie h te 3miesiace zleca migiem i niech juz bede w upragnionej ciazy
 
Witam!! widze duzo zmian - Marylka zaczęła już starania :D dużo nowych dziewczyn chce zostać mamusiami :D a jak tam Asia?
u mnie bez zmian - szkoła pochłania większość mojego czasu, troszkę myslimy już o ślubie co i jak no i staramy sie o maleństwo... zaczynam nowy cykl z nadzieją, że może tym razem sie uda... także trzymajcie kciuki za mnie :)
Pozdrawiam moje kochane :*
 
no bo kurcze to jest tak że ja sobie mówie ze będzie ok że damy jakoś rade że inni maja gorzej i nie narzekają i jestem dobrej myśli i chcem szybko asz tu przyjdzie ktoś znajomy do sklepu od słowa do słowa i mówie że chieli bysmy i słysze że teraz to wszyscy kradna i jak dasz rade i teraz?? mogliście wcześniej :(:( no i tak jakoś same wiecie pewność siebie opadła
ale mam koleżanke która ma podan rocznego syna nie wiem czy ten jej mąż teraz pracuje czy nie bo robił w stoczni i tak sobie pomyślałam że może ona to na początek bym ją na starz wzieła a potem zatrudniła bo zalezy mi żeby na początku na ten starz się załapać a tak obcą osobe to faktycznie strach jest choć różnie to bywa :( ech niech ja ją spotkam no ale nie wiem czy będzie chciała do pracy iść czy może jeszcze z dzieckiem posiedzieć :(
 
LOVELY:-D:-D:-Dwitaj,pewnie ze trzymamy kciuki za powodzenie w staraniach i myslimy co tam u Ciebie-dobrze ze wlecisz co jakis czas:tak:buziak w czulko;-)MARYLKA- jasne,ze pewnosc siebie opada jak sie takie rzeczy uslyszy,ale wydaje mi sie,ze ta osoba co Ci to powiedziala,to raczej zazdrosci Ci tego co masz-kochanego męża,wlasnego sklepu i tego,ze masz plan na zycie i dazysz do niego:tak::tak:co to znaczy-trzebabylo wczesniej!!!!!NIKT nie bedzie Ci mowil co kiedy-to Twoja decyzja i Twojego męza-normalnie....ach slow brak na takie "dobre rady":wściekła/y::no:pewnie ze ludzie kradna,ale nie mozna generalizowac i wrzucac wszystkich do jednego worka!!!trafisz na odpowiednia osobe i bedziesz zadowolona i wszystko bedzie tak jak sobie zaplanowalas-glowa do gory-nie daj sie!!:-)Domi spi,ja wstawiam 2 pranie,obiad na gazie a za oknem slonko...
 
reklama
O kurcze, ale tu dużo dziewczyn zagląda..... super :-)

Też jestem fanką ogrodnictwa ;) mam swój ogród który dotychczas był typowo rekreacyjny, ale ze względu an synka teraz ma też troche grządek z zieleninką :happy: Posiadam bez jasno fiołkowy :cool2:
W tym roku na tarasie będe miała w donicach pomidorki koktajlowe bo to przysmak młodego, juz mi fajne wyrosły, ale z wystawieniem poczekam jeszcze do maja :sorry:

Zmieniając temat to generalnie mam totalny mętlik w głowie. Od września szukałam pracy i NIC, totalnie bezskutecznie. R zgodził się w takim wypadku na kolejnego maluszka i wszystko super, aż tu nagle dzisiaj rano miałam telefon i byłam na ostatnim etapie rozmowy kwalifikacyjnej, jutro do 12 się dowiem czy mam tą prace, ale właśnie umowa na 2 tygodnie co 2 tygodnie, za to dobre zarobki.Później miałam drugi telefon, dzwonili z sądu ( pracowałam tam przed ciążą z MAtusiem) i też w sprawie pracy. Po prostu jak na złość.
Na gg pobierznie rozmawiałam z mężem i on jest za tym aby wziąść prace, ale tak czy siak się starać, no tylko nie wiem co z ta umową co 2-tygodniową i czy to tak nie po chamsku :eek:
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry