Wklejam i tu może dacie mi jakąś radę :-(
Cześć dziewczyny.
Mam mega problem
Synuś ma pędzącą biegunkę no i oczywiście boje się teraz ,żeby Nikola nie załapała tego paskudztwa ,ale jak to zrobić skoro opiekuje się obojgiem sama.
Wiadomo myję ręce i w ogóle jeszcze dezynfekuje takim żelem z carexa ,ale ja mam wrażenie ,że bakterie normalnie wiszą w powietrzu. Boję się okropnie bo widzę jak mały się męczy ,a co dopiero u takiego maluszka mogło by być
Dziewczyny powiedzcie czy na ten czas powinnam wziąć męża poprosić by był w domu z Maciusiem ,żeby z nim siedział ,a ja miała z nim jak najmniej kontaktu zwłaszcza ze zmienianiem pampersa bo niestety musiałam mu założyć bo on nie zdąża na nocnik i leci po nogach