• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
oliwka wiem, że DDA... i rozumiem.. ale jestem jakoś tak negatywnie nastawiona do wszelkich terapii i poradników itp. - jak się człowiek sam ze sobą i swoimi demonami (od wewnątrz) nie upora, to jakim cudem coś z zewnątrz może pomóc....
 
reklama
Rozumiem i też miałam takie podejście.Dopóki nie trafiłam do teraźniejszej terapeutki.Na tej terapii nie rozdrapujemy nic tylko babka uczy mnie jak sobie radzić z moimi fobiami i rozumieć siebie i to co czynię.
A mam bardzo dużo problemów ze sobą no i nie rozumiem ich.
Uczy mnie też jak postępować z matką,trzyma mnie w ryzach,żeby mną matka nie manipulowała itp.
Jestem jej wdzięczna.Nie umiem poradzić sobie sama.Kiedyś próbowałam i skończyło się na silnej nerwicy i psychotropach.
 
oliwka OK :) :) w takim razie nie możesz się dołować przed jutrzejszym dniem :) Spotykasz przyjazną, pełną zrozumienia i pomocną duszę w końcu!
I masz świadomość, że Ci to faktycznie pomaga :) To bardzo dużo - wiedzieć JAK sobie pomóc :)
 
asionek ależ zazdroszczę!!! Tak bym już chciała te moje nadprogramowe pulchności poopalać :-D:-D:-D może wtedy się lepiej poczuję sama ze sobą :-p

no jakos lepiej sie czuje racja :)

co do terapii moja siorka chodzi i wsumie nie wiem co to jej daje , bo dalej ma jazdy i jak na nia patrze to ona sama sobie wina jest i zadna terapia jej nie pomoze dopoki ona sama nie ogarnie sie i nie pozbiera do kupy .... takie jest moje zdanie
ja najstarsza pamietam najwiecej i wsumie zlosc i to wszystko juz dawno mi minelo , a to dzieki temu , ze poprostu nie rozpamietywalam tego , potrafilam wybaczyc i nawet zalowac ojca , bo wsumie to tez nie jego wina ze wszytkim w koncu chory byl :(
ogolnie ciezki temat ... Oliwka duzo sil zycze !!
 
Kocurku,dzięki za zrozumienie.
Asionek,każdy ma inną ''wrażliwość''.Jedni potrzebują terapii inni nie.Części osób ona pomoże,części nie...ale masz racje,trzeba samemu chcieć.
Ja po terapii przynajmniej rozumiem co się ze mną dzieje i rozumiem swoje zachowania,wcześniej miałam z tym problem.
Nie mam jazd ani nic z tych rzeczy.Od ostatniego spotkania się denerwuje trochę bo przy okazji dowiedziałam się czegoś...czegoś czego wolałabym nie wiedzieć.I lekko się stresuje.Ale poza tym jestem zadowolona.
Na terapię jeżdżę ponad 60km,u nas nie ma dobrego terapeuty:(

A co do mojego testu owu,co sądzicie?
 
Oliwka jasne , ze tak kazdy potrzebuje czego innego :)
moja mama prowadzila terapie i wsumie tez jest zdania , ze trzeba sobie samemu przeprowadzic ja .... to jest bardzo wazne
terapeuta to taki jakby dodatek

co do testu nie pomoge niestety
ja zalecam poprostu sex w dni plodne i luz :)
 
Z chęcią sexu bym zażyła ale chyba mogę zapomnieć na kilka najbliższych dni.
Dobra,nie smęcę już.Dobranoc:)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
oliwka kolację z synem robiłam.. myślę, że skoro kreska jest coraz jaśniejsza to owulka była wcześniej - zanim zaczęłaś testowanie :) czyli obecnym brakiem działań nie masz co się martwić :)) bo to musztarda po obiedzie by była ;)) Śpij dobrze...

Kolorowych snów Wszystkim!!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry