reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
oliwka : nie ma sprawy :))))
ps. nie zameczam juz tematem zakupowym na pw hehehe widze ze cie zmeczylam ;)))

milego wieczoru wszystkim zycze

just : co robisz? dajesz rade???
 
reklama
boogie całusy dla Kosmonauty vel Głodka :-D Ciotki musiały być zachwycone :tak:

made łoj tam łodrazu żeby mnie posądzać o allegroholizm :-p Człowiek dopiero co pierwsze kroczki tam stawia, jak na księżycu ... moża ja powinnam cały ten tabun XS-ek wystawić :dry: Za tą kaskę mogłabym dalej Czarną lansować.... choć może lepiej się powstrzymam, bo rozwijam się w niewłaściwym kierunku (ta kurteczka :szok:)

rureczka ja bym musiała rok siedzieć na słońcu, żeby mnie wzięło :dry: i jak tu się wylansować na skwarka, cholerka....:-D


Mam nadmiar truskawek i tak mnie naszło na drożdżowe... rośnie sobie własnie :) Ciekawe, czy wyjdzie...
 
Ostatnia edycja:
Jos,Kochana absolutnie mnie nie zamęczach,ja z tych szczerych i bym Ci powiedziała.Po prostu padnięta jestem dzisiaj nie ziemsko:(
 
U mnie było tak, że wychowałam się w domku pod lasem, w miejscowości niedużej ( Otwock ) Od 16-stego roku zycia mieszkalam w Trojmiescie, w blokach i ciagle tęsknilam za mieszkaniem w domku, wyjsciem na kawe do ogrodu, posiedzeniem sobie poprostu na trawce ;)
Nie przepadam za miastem. Betonem, sklepami, tlumami, etc.
Zaczelismy o tym myslec kilka lat temu, mamy psy, chcielismy uciec na wies. No i z myslenia zrobilo się ciut realniej ;) Mamy teraz domek, nieduzy, na wsi, owieczki, kozy, kurki, psy i jestesmy tu bardzo szczesliwi. Do miasta jadę tylko wtedy kiedy potrzeba. Unikam jak mogę. W mieszkaniu na tzw. "zadupiu" najgorsze są zimy, tak jak ta co była.
Byliśmy odcięci od świata zupełnie. Po zakupy sankami, przez zaspy, nie było szans na dojechanie autem ( stało pod śniegiem i wogole go widać nie było ).
Ale lato..cudowne:) To nie jest dla kazdego, bo jest trochę ciężko, ale ja lubię takie proste życie.
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry