Jestem po SR. Bylo o pologu. Nie wiedzialam jak wazne jest oszczedzanie sie w tym okresie. Zawsze czegos nowego sie dowiem. Polecam uczeszczanie do takiej szkoly. MADE udzielalabym sie bardziej, a nawet bardzo na forum, gdybym miala jakis normalny internet, a tak szkoda mi nerwow. RURECZKO dobrze sie czuje, choc ostatnio spac nie moge i rwa sie odzywa. Czas teraz spedzam na praniu, prasowaniu i ukladaniu ubranek dla smyka, czytaniu ksiazek,czekaniu na TEN DZIEN oraz czekaniu na decyzje o dofinansowaniu do wynajmu mieszkania. Cos takiego jak JUST. Nie mamy slubu, a od 16 r. zycia pracowalam bez przerwy zawodowo, to teraz chce jakiejs pomocy od naszego przecudownego panstwa. Pisze tak, bo skladajac papiery o mieszkanie juz jako samotna matka, babeczka w Urzedzie stwierdzila, ze nawet nie mam co podania dawac a ona nie powinna go nawet przyjmowac, bo z kuroniowki nie zaplace czynszu, wiec z gory jestem na straconej pozycji. Niech mnie w doopke cmoknie, a podanie zlozylam u jej przelozonej ze lzami w oczach i skarga. Kochane, nigdy nie zgadzajcie sie na bycie zyrantem, nawet dla kogos z rodziny! Nigdy, przenigdy!!!! Chocby sie walilo i palilo. Zmykam do gotowania obiadku i lektury.