mama - jakby nos-pa na mnie działała byłabym w 7 niebie
josephine - nie przejmuj się ja też się zbieram jak do jaka z pisaniem pracy
pysia - a ja powiedziałam mojej matce przed ślubem żeby mnie nie wkór... bo jestem w ciąży i nie wolno mnie denerwować, strzeliła focha i tyle jej było

Z butami mogłam sobie nawet 12 cm szpile kupić jakbym chciała bo ja 167 a M 184 więc i tak bym mu nie dorównała

A złośliwością przedmiotów martwych obtarły mnie na ślubie chociaż je wcześniej nosiłam żeby rozchodzić po domu

A miałam takie na 4 cm obcasie

A ja w obcasach wysokich chodzić nie umiem - zabawnie było

A jak się wyprowadziłam do M to wreszcie miałam spokój od mojej matki - za to chwilami drażniła mnie teściowa. Ale na teściową złego słowa nie powiem prócz tego że czasami jest uparta głupio. I jak moja matka mi wypominała ze ciążą sobie zepsuję życie w tak młodym wieku (22 lata) tak teściowa jak tylko miała możliwość to mi przypominała jak się cieszy z tego dzidziusia

Aż mi głupio było

Ale wspierała mnie cały czas właśnie teściowa, mogłam z nią gadać godzinami :-) Czego nigdy nie robiłam z moja mamą :-( I niestety do dzisiaj tak jest. Staram się nawiązać z matką kontakt ale po 24 latach to pierońsko ciężkie. A teraz na swoim chwilami mi brakuje teściowej

pamiętam jak łzy jej popłynęły jak zaszłam w ciążę i informując ją powiedziałam do niej "mamo"

Głupio się przyznać ale wolę teściową od własnej matki
A my zrobiłyśmy zakupy i wróciłyśmy na obiadek. Podświadomość to najgorsza rzecz - mdli mnie
