E
EEnil
Gość
Paula,częstuj się.Dietetyczne są

Mary...dużo złych wieści dzisiaj:
(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((

Mary...dużo złych wieści dzisiaj:
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

kochane moje, dziękuję wam wszystkim, każdej z osobna
wszystko to jest bardzo dziwne, bo mały urodził się zdrowiutki, wszystko na to wskazywało i nagle po chwili podali mu tlen, sądząc ze pewnie jest wymęczony skurczami, jak się okazalo byl owinięty pępowiną ale nie mocno..
kiedy podawanie tlenu i wysysanie plynow duzo nie przynioslo, zaczeli mu robic badania, na rentgenie wyszlo ze pluca nie rozwiniete, pierwszy pediatra napomknął cos o krwi w plucachi o tych 40% szans
potem sprowadzili jakiegos profesora eksperta i on przy nim siedzi caly czas... nic nie mowi o krwi, ale wciaz nie wiedza skad taka niewydolnosc, (zaczeli sie wypytywac czy ja czasem nalogowa alkoholiczka nie jestem..)
poszlam do Jasinka, choc to dwa pietra, jest na intensywnej, sam nie oddycha, jak tylko go odłączają od maszyny to nie daje rady
wpuscili mnie dosłownie na chwilę, kazalam mu byc dzielnym chlopcem i oddychać, choc ból w sercu ogromny, caly w kablach, wenflonach, rurkach a ta maszyna strasznie mocno szarpie mu klatke piersiową...
dodatkowo nic konkretnego nie mówią, podobno potrzeba 3, 4 dni w takich przypadkach
modlę się zeby byl zdrowy, zeby mu to niedotlenienie nie zniszczyło mózgu
mi juz ból moich szwow nie przeszkadza, o 6 rano kazali mi sie juz zwlezc z lozka
a teraz boli i to mocno ale to mało istotny bol w porownaniu ze starchem
nie dam rady jak cos mu się stanie
.ale w sumie to dla mnie zbawienie, bo moj K to za granicą pracuje i nie ma go 2/1 (dwa tyg w pracy tydzien w domu) a teraz pojechał na 3 :-( i wróci za tydzień. gdyby nie moja mama ja bym sama padła przez ten czas jak go nie ma. nadgarstki mi padły, kolana też, choć ostatnio z kolanami odrobinę lepiej (zakupiłam glukozaminę i chyba pomogło). Tak czy siak idę na rahabilitacje 28.11.Boże, jedna z listopadóweczek urodziła dziś synka, który zmarł kilka godzin po porodzie... :--
-
-
-(

U mnie może to być zespół cieśni nadgarstka, może i u Ciebie? A od paru dni boli mnie kolano! 

Powodzenia z rehabilitacją!



Chyba moje ciało już jest zmęczone...
A poza tym oczekiwanie na wtorek. Jeju, to nasz ostatni weekend we dwoje, a potem będziemy już we TROJE!!! 




