Czarny Kocur
Made by Made :*
Bardzo smutne wieści wczoraj.... bardzo......
Ubiegłą dobę moja kruszyna miała straszne problemy z brzuszkiem, spałyśmy dwie godziny - reszta to płacz, rączki i cyc.. Dziś jest lepiej, ale mała cały czas chce być ze mną - czyli nosidełko w pozycji półleżącej (nie daj boże położyć na płasko na łóżku i się zdrzemnąć mamie !!)
Wnioski: od urodzenia Oli żabci nie mam czasu dla siebie absolutnie nic a nic, trochę to ciężkie dla psychiki, nie ma jak się zresetować
Chciałabym, żeby Ola po karmieniu spała, albo spokojnie sobie obok mamy leżała, ale ona jest wymagająca istotka i nie ma zmiłuj się
Pozdrowienia cieplutkie!
p.s. obiady jednak robię codziennie i trochę sprzątam.. no nie da się jednak odpuścić
)
Ubiegłą dobę moja kruszyna miała straszne problemy z brzuszkiem, spałyśmy dwie godziny - reszta to płacz, rączki i cyc.. Dziś jest lepiej, ale mała cały czas chce być ze mną - czyli nosidełko w pozycji półleżącej (nie daj boże położyć na płasko na łóżku i się zdrzemnąć mamie !!)
Wnioski: od urodzenia Oli żabci nie mam czasu dla siebie absolutnie nic a nic, trochę to ciężkie dla psychiki, nie ma jak się zresetować
Chciałabym, żeby Ola po karmieniu spała, albo spokojnie sobie obok mamy leżała, ale ona jest wymagająca istotka i nie ma zmiłuj się
Pozdrowienia cieplutkie!
p.s. obiady jednak robię codziennie i trochę sprzątam.. no nie da się jednak odpuścić
Ostatnia edycja:


i jakoś tak dzień zleciał
A na dodatek dzisiaj zostałam sama z Emi, bo Karola u mojej matki a M w pracy. Poszłyśmy na spacerek i było ok, ale jak wróciłyśmy zaczął się koszmar z ulicy Wiązów, Emi w krzyk, histerię, zaczęła się zanosić - i tak przez dwie godziny a na dodatek raz mi pisnęła przytykając usteczka do mojego ucha