Witam się - niewyspana znowu, ale cóż...za 5 lat może się wyśpię.......
Mary jak ja miałam takie kłopoty z karmieniem to położna mi rozpisała tak (już kiedyś to pisałam) - karmić z każdej piersi przez około 20 minut - bo musi być 10 minut aktywnego ssania na każdą pierś - a jak dzidzia przysypia przy cycusiu to trzeba rozbudzać - wtedy tak wychodzi około 20 minut. Po karmieniu odciągać mleczko laktatorem - 15 minut z każdej piersi (nawet jak mleko nie leci) - u mnie to się super sprawdziło! Odciągnięte mleczko zawsze dawałam wieczorem, bo wieczorem miałam najmniej mleczka w czyczkach i Maciuś strasznie krzyczał jak odstawiałam go. U mnie to super poskutkowało i po jakimś czasie już nie musiałam odciągać, a Maciuś się super najadał i karmienie było czystą przyjemnością. I też myślę, że najlepiej być konsekwentnym - albo to albo to - podejmij decyzję co do karmienia i się nie będziesz wtedy denerwować, że chcesz tak a wychodzi inaczej. Będzie dobrze!
Oliwka a Ty dalej idziesz spać jeszcze??? Ależ zazdroszczę...ja spałam od 23 do 5 z jedną przerwą na karmienie i to o wiele za mało dla mnie :-( Niby mała teraz śpi, ale ja już nie zasnę, bo jest tyle rzeczy do zrobienia...a syf w domu jak nie wiem...
Kocurku rodzina do Ciebie po nocach wydzwaniała???
Mam pytanko, może ktoś się orientuje - czy mogę jeść dodatkowo magnez z witaminą B6 - mimo, że biorę witaminy dla matek karmiących???