Ech...żebym ja tyle silnej woli miała i konsekwencji w sobie...

Zygmunt zawyje, a ja już się nad nim lituję, no moja wina, moja, ale nie umim inaczy

:-) Temperować będziemy później

)))))))))))
Maniek, fakt-wyobcowany na maksa, po moim mężu, on też taki...inny :-) Chociaż jak niemowlakiem był, to dał mi w kość, że ho ho

Borysek przy Mańku to istny aniołek
Najlepsza była moja córka....bo w piątek było zebranie i made się wylansowała i pojechała na nie

Rozmawiam z wychowawczynią, a ona mi tekstem jakim moja córka "urzekła" polonistkę:
Pani polonistka: Victoria, czym się teraz zajmujesz?
Victoria: a właściwie pani prof. to rozwijam swoją lewą półkulę mózgową
Pani polonistka:to znaczy?
Victoria: tworzę pewne szkice
Pani polonistka: to ja Ci rozszerzę prawą i wstawię Ci jedynkę :-))))
I się popłakała ze śmiechu
No i takie mam dzieci

))) nic dodać nic ująć....