• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Liluś - Ty to masz fajnie...mój glonojad to mi tak nie da pod kołderką poleżeć :/ nawet z wywalonym big cycem :-D))) Trzeba wstać i koniec!


rureczka - a daj....dzisiaj to spalę na basenie :cool:


jos - powiedziałam też o dużym czole, ale ona nie wierzy...twierdzi, że jesteś po prostu miła, dlatego tak :-) aha...i pytała czy można to wielkie czoło gdzieś zobaczyć :-p:-D))) Niedowiarek taki :)


Asionek - u mnie to samo w nocy...już nawet stron nie zmieniam, tylko jadę na jeden cycek kilka razy :-))) Trochę ciumkania i po bólu :)
 
reklama
A proszę uprzejmie Made, nawet dwa gryzy dam!:-D


Przyjechało wczoraj łóżeczko... normalnie mam ochotę, żeby Ł. je skręcił i niechby już sobie stało, ale jeszcze sporo czasu zostało... poczekamy jeszcze troszkę:zawstydzona/y:
 
Made czyli Twój po prostu woli inne pozycje :-p Ale karmić na leżąco w ogóle nie możesz?? Bo moja to tylko tak je (chyba przez moje lenistwo tak się nauczyła) i jak jest zmęczona to zaraz zasypia - minus taki, że ja dopóki się nie wyśpi muszę z nią leżeć - bo co się ruszę to oczy jak 5 zł....ale to dotyczy tylko dnia, nocki póki co są ok...po karmieniu odwracam ją na brzuch i dzięki temu, mogę sobie spokojnie pod własną kołderką i na własnej połówce łóżka pospać! I audiobooka posłuchać!

Asionku dopiero zauważyłam Twojego posta! Ale aż tak źle w nocy?? Dajesz czopki??? I karmisz go za każdym razem jak się obudzi??

Rureczko ja że tak powiem za przeproszeniem pierdzielę dietę...nie wychodzi mi i już...więc poproszę o czekoladkę, bo wszystkie ciasteczka w domu już zjadłam na śniadanie....

A co z Kocurkiem???
 
Rurka to wyskakuj z czekolady, taka e-czekolada to chyba nie zaszkodzi, prawda;))???

witam kochane
ja każdego wieczoru zasypiając łudzę się, że rano się obudzę i będzie info o małej Madzi-że jest już z rodzicami-choć z drugiej strony wdziera mi się do głowy brutalna prawda, że to nigdy nie nastąpi...

my wczoraj po południu zrobiliśmy mały slalom po sklepach i zakupy spożywcze-z dwójką maluchów to zakrawa na wyzwanie;), Daniel był najlepszy w lidlu-płacimy przy kasie, za nami pan, który kupuje piwo, Daniel rozgląda się i rzuca" piwo??", a po chwili na głos na cały sklep "piwo?przecież nie wolno pić piwa?!!!!"-mina pana i kasjerki bezcenna - my uciekamy w popłochu, próbując uciszyć młodego;))
potem wieczorkiem mój mąż wziął się za pisanie pracy na zaliczenie semestru i zaczął coś w końcu grzebać przy swojej inżynierce...uff, w końcu-obrona w czerwcu;))))

nocka względna, Danio się teraz bawi a Maja przysypia

Lilu-odnośnie twojej karkówki -to ile tak plus minus ją pieczesz??? bo mam już zupkę knorra i mięcho-będzie obiad w niedzielę

Wiolu, Zizi, Libby-gdzie jesteście????? jeśli nas podczytujecie, napiszcie chociaż oki, żebyśmy wiedziały, że nic strasznego się nie dzieje

pozdrawiam resztę niewspomnianych
 
Paulinka niby trzeba piec godzinkę, ja piekę prawie 2 godzinki - może zależy od piekarnika - ale ja lubię jak cały tłuszcz się wytopi i jak mięso aż się w buzi rozpada - takie mięciutkie. I masz dwie zupki czy jedną?
 
Liluś - w nocy się karmimy wyłącznie na leżąco, ale jak już blady świt zagląda pod powieki, to mój babol nie pozwala już poleżeć :eek:
W dzień się karmimy na kolanach :-))) Ja siedzę, on ciumka...zadowolony bardzo :)))
Kocurek napisała do mnie z rana sms'a :) tak więc przypuszczam, że albo Ola zasnęła i Ona to wykorzystuje, albo ma gościa, albo...już nie wiem :sorry:



Paula - hej :)) Fajny Danielek hahahaa


Uciekam na jakiś czas :))
 
Dzieki za kciukasy kochane.

Made.. No wlasnie u palemki to jeszcze nie II trymestr... Mam nadzieje, ze sie odezwie choc z drugiej strony mam przeczucie, ze gdyby bylo dobrze, to by dala znac.

Dostalam wlasńie "sniadanie" do lozka (suchy croissant) i zaraz lece sie zbeirac i na wizyte.
stres rosnie :)


Milego przedpoludnia :)
 
No Danielek fajny :-) Maciuś to miał taką fazę, że jak ktoś mi na ulicy dzień dobry mówił, albo ja komuś, to on od razu: "Ja nie lubię tej pani/pana"..oczywiście na cały głos...
 
reklama
Lil mam małą porcję mięska więc wzięłam jedną zupkę-to będzie dla naszej 3 na drugie danie tylko...
a wyobraź sobie,że Daniel tak powiedział do teściów jak ostatnio byli "ja nie lubię tego dziadka i babci..."

hmmmm oby u Palemki wszystko było oki
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry