• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Witajcie!

Boże kochany, doczytałam o małej Madzi i serce pęka na milion kawałków! :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( Nie umiem tego pojąć...
 
reklama
rurka a co sie dzialo?
ja wstalam z katarem, golem gardla i bolem glowy... kurde odkad jestem w ciazy co chwile jestem chora, potem zarazam Iwe , mi przechodzi i zarazam sie od niej i tak wkolko.
 
Rurka - współczuję... Będzie lepiej, zobaczysz!

Wiola - jak tam samopoczucie? O, doczytałam! Zdrówka, bidulo!

Myślę o tej małej Madzi... Boże mój, nie mogę uwierzyć, że coś takiego mogło jej się przydarzyć... Co taki maluszek zawinił...
:-(:-(:-(:-(


A ja wczoraj przeżyłam szok... Położyłam Mię o 18.30 i ładnie zasnęła bez popłakiwania po raz pierwszy!!! No i ani razu nie musiałam do niej iść - ładnie sobie spała! :tak::tak: O 23 i 4 butelka i pobudka o 7.45.
No i chyba mi dziecko przestawia się na wcześniejsze pobudki, ale wczoraj przekonałam się, że zasypia bez problemu o 18.30 - a myślałam, ze przed 19-19.30 mi nie zaśnie!... ;-) Tak więc jeśli będzie ładnie zasypiała o 18.30, to ja o 7.30 mogę wstawać. :tak::tak:
Taka dygresyjka, która mi wczoraj niemal skrzydeł dodała! :tak:
 
Wiecie co - obejrzałam program UWAGA z rodzicami Madzi i dalej mi się coś nie zgadza...jak można tak na spokojnie kłamać po takim wypadku? Dlaczego nie pędzili do szpitala z sinym dzieciątkiem?? Nie mogę się pozbierać...

Mary a jak ją nauczyłaś tego spania?

Rureczko zgłoś to lekarzowi dla spokojności...
 
rureczko wspolczuje...niestety takie uroki ciazy , jedne dziewczyny nie wymiotuja wcale, inne tylko na poczatku, a jeszcze inne prawie cala ciaze, widac ze u ciebie teraz dolegliwosci sie uaktywnily.
na pocieszenie powiem ci ze ja kilka dni temu tez wymiotowalam i to tak ze spedzilam przy kibelko pold dnia i jeszcze w nocy wstawalam, a do 18 tyg wymiotowalam codziennie.

mary cos przesmarkana jestem w tej ciazy. wykurowac sie nie moge.
gratuluje przespanej nocy, oby jak najwiecej takich bylo.

lil ja tez ogladalam te wywiad i wypowiedz matki tylko jakis niepokoj we mnie wzbudzila...
a swoja droga my mozemy tylko dumac, roznie ludzie reaguja w takich sytacjach, niektorzy racjonalnie a inny popadaja w panike .
np ostatnio Iwa nam sie zakrztusila cukierkiem i zaczela juz miec sine usta ..ja zaczelam dzialac i mala w koncu zwymiotowala cukierka a moj maz stal obok, strach na twarzy i lzy w oczach , nie byl w stanie nawet sie poruszyc
 
Ostatnia edycja:
Mary gratulacje, super że Mia tak garzeczna :))

Lil aż serce boli jak się czyta... ja rozumiem szok, zdenerwowanie, ale gdzie sumienie? I jeszcze przez tydzień to ciągnąć?

Wiola u mnie problem chyba polega na tym, że przez to że dziecko jest wysoko, wszystko mi sie do żołądka "przykleja":baffled: w poniedziałek to zgłoszę, może ona coś poradzi. Wczoraj nie jadłam pomidora, ani nic takiego, a mimo to bolało. Eksmitowałam się do drugiego pokoju, bo w tym bólu tak mnie Łukasz denerwował, a że nogą ruszył, a że za głośno sapnął, stwierdziłam, że nie będę go lać i sobie poszłam:-D
 
reklama
rurka co do Madzi to wszystko byla bym w stanie jakos sobie ulozyc ale tego ze byla w stanie klamac przez tydzien i dawac wywaiadow w telewizji , tego juz nie...

kurde nic ci nie doradze bo nie mam pojecia czym moga byc spowodowane mdlosci na tym etapie ciazy...choc niestety znam dziewczyny ktore sie wnetki do konca meczyly...o np na forum nasza Wisienka
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry