Mary - modern afamily ubostwiam! Ubaw po pachy
a posmigac u nas jest gdzie
pol godziny w jedna strone Jura (takie nizsze gory, kolo 2 tys npm) a pol godz w druga strone wysokie alpy francuskie, chamonix niecala godzine od domu, a gdzies godzine w trzecia strone alpy szwajcarskie 
tylko my nie jezdzimy, bo m nie moze a ja go nie chce zostawiac w domu, zeby sie smucil, ze ja szusuje a on nie moze.
Rurka - yeah! A jaka muzyka leciala?
Moj m tez do domu wrocil, bo przez peknieta rure korek taki, ze na druga strone jeziora przejechac sie nie da. Pojdzie sobie w porze lunchowej do pracy.
Rurka, made - ja na wrzesniowkach juz tez sie nie bede udzielac, nie moj klimat zupelnie...
tylko my nie jezdzimy, bo m nie moze a ja go nie chce zostawiac w domu, zeby sie smucil, ze ja szusuje a on nie moze.
Rurka - yeah! A jaka muzyka leciala?

Moj m tez do domu wrocil, bo przez peknieta rure korek taki, ze na druga strone jeziora przejechac sie nie da. Pojdzie sobie w porze lunchowej do pracy.
Rurka, made - ja na wrzesniowkach juz tez sie nie bede udzielac, nie moj klimat zupelnie...
:-)))))
Pierwsze dwie pobudki co 3 godziny (co dla mnie robi dużą różnicę!), potem o 4 się obudziła na koopkę, bekanie i jakieś takie inne marudki, o 6 padła znowu i do 9 - ja co prawda już nie spałam od tej 4, ale dzięki temu, że szybko poszłam spać jakoś się czuję ;-) Może też dlatego lepsza noc, że zakręciłam na noc kaloryfer??? Fakt, że mam teraz 16 stopni - ale może dzięki temu małej się tak pić nie chciało?
lodowa promenada? masakra, na sama mysl mi zimno
to chyba nic dobrego nie wróży