Kasia my chwilowo uzywamy BabyBjorna ale to ze wzgledu na to ze jest nieduzy i latwy w uzyciu. chusty uzywalam na poczatku (taka zwykla dluga wiazana - jak dla mnie najlepsza) tyle, ze jak sie nie ma wprawy w wiazaniu to troche zagmatwac sie mozna na spacerze tzn. jak chcesz zmienic pozycje dziecku. Plusy sa takie, ze jak Zoska byla mala to w sumie tylko spala a chusta daje naprawde dobre oparcie/oslone i spokojnie mozna nawet dosc nagle ruchy wykonywac (co sie przydaje jek sie ma dwulatka na placu zabaw na oku;-):-)). Ja przyznam, ze najbardziej lubie ErgoBabyCarrier i czekam az sie na niego bedziemy mogli przezucic. Mialam do niego wklad dla niemowlat i nosilam w nim Zoske na poczatku ale ze wzgledu na jej biodra musielismy sie przezucic na chuste a potem na bjorna. No ale za miesiac wroce do Ergo i bedzie luz bo to naprawde bardzo wygodne nosidlo (nie wiem tylko czy jest juz w Polsce bo pomalu z tego co widze podbija zachod).
A co do relacji Julek - Zoska to u nas jest zmiana. Na poczatku bylo tak jak u was tzn. Zoska zbytnio Julka nie interesowala - a teraz juz nieco bardziej. Nie dosc ze przypomina mi kiedy mam karmic (jak tylko Zosia za bardzo marudzi albo my jemy a Zosia sie przyglada:-)), dotyka, chce nosic czy tez jak cos rysujemy np. auto to kaze siebie narysowac za kierownica a potem po koleji kazdego dorysowac - nie zapominajac o zosce:-) A najlepsze to to, ze wczoraj Julek po raz pierwszy naprawde rozbawil Zosie - Julek podskakiwal i rzucal pielucha tetrowa a mala sie chichrala. Mnie i mezowi udalo sie przedtem wydusic z Zoski jedynie pojedyncze prychniecia takie zaczatki smiechu a Julek rozbawil panne na maksa i sam mial dobra zabawe. Teraz czasem sie dopomina ze mam zosie przyniesc bo on bedzie hopla robil:-) Ogolnie robi sie ciekawiej, fajniej choc nieco ciezej (bo wiadomo - spia pociechy coraz mniej):-)