• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzeństwo naszych dzieciaczków

dla mnie dzieci juz sa moja prywatnoscia..czescia mojego zycia i krecacy sie ludzie..do tego obcy chyba drazniliby mnie na dłuzsza mete..Owszem czasem chwila wytchnienia ..sam na sam..-jak najbardziej wskazane..ale ja zaraz tesknie..mysle, ze potrafie to lepiej zrobic..ze to nie tak itd..ale gwiadą to tez mogłabym byc:-D i słuzba do sprzatania tez bym nie pogardziła:-Dale na zasadzie-przyjdz posprzataj..a ja jeszcze po Tobie poprawie:-D
 
reklama
No po takich co ja poprawiac bym miala to zaraz na bruk :-D
Ja tylko nie lubie jak mi sie ktos po domu za dlugo kreci...wtedy juz mnie nossi bo ja lubie w ciszy i spokoju polezec :-)
 
Tak, ja też bym mogła mieć ludzi od "czarnej roboty":) A jeśli chodzi o dzieci, to najbardziej boję się tego, że zajmując się młodszym, zaniedbałabym Marcinka... Pytanie do podwójnych mamuś - nie miałyście takich myśli, że może będziecie mniej kochać któreś dziecko, albo że nie starczy Wam czasu i sił, żeby odpowiednio zadbać o dwójkę?
 
Cicha, Kasia, Mamootki - jak sobie dajecie rade z dwojka???

U mnie na razie , zapomnij o drugim, nie wyobrazam soebie, chociaz jak widze jak mayti reaguje na male dzieci, to wydaje mi sie ze by mi mogl duzo pomoc....
I tak fajnie miec dwojke:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry