reklama

Rozczarowana macierzyństwem

reklama
ale tez nie chcial w wózku jeździć?
Mój syn był dziwny.. Raz było ok, ale zazwyczaj były z tym problemy (dopiero jak już jeździł spacerówka, przodem do świata to nawet bylo ok), ale generalnie sporo nosiłam. Na początku w chuście i nosidle z przodu, a jak już urósł I był ciezki to faktycznie na plecach, było łatwiej.
Taka faza u nas minęła. Ani się obejrzysz Tobie też będzie łatwiej i nawet może z rozrzewnieniem powspominasz te czasy..
Nie poddawaj się!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry