malena81
mamusia październikowa 08
Ja poczekam jeszcze te 4 miesiące aż mały skończy roczek.
W końcu to bliżej jak dalej ;-)
To rozsądna decyzja.
W końcu to gotowanie nie jest aż takie męczące jak myślałam :-)
Wogóle muszę się przyznać, choć wątek niekoniecznie ten, że dużo gorzej wyobrażałam sobie opiekę nad dzieckiem.
Jestem ABSOLUTNIE POZYTYWNIE zaskoczona.
To moja matka mi przedstawiała rodzicielstwo jako jedno pasmo udręki i wyrzeczeń :-(
A przy Izuni to ja byłam hiperaniołkiem, więc nie wiem o co jej chodziło


a Tu proszę taki piękny post
i tez zapominam.ostatnio ugotowalam caly garnek i wyszlo mi 7 porcji takiej jarzynowej z mieskiem.pomrozilam i teraz co drugi dzien je to, a co drugi co innego.polowa roboty mniej.i ja wlewam w woreczki sniadaniowe.wsadzam do kubka i leje takkolo 200 ml i wiaze i nic sie nie wylewa.


)