A ja dałam ostatnio w "sklepowej desperacji" chrupka kukurydzianego - taką pałeczkę. Najpierw poobracała a potem wcięła pięknie całego.
Nie wygląda, żeby miało jej to sprawić trudność, więc chyba będziemy czasem chrupać
Natomist słoiczki-zupki są beee i tylko mamine chce jeść.
Wczoraj się w....am na teściową, bo małą rosołem próbowała nakarmić takim wstrętnie tłustym i masakrycznie słonym do tego drobiowo-wołowym.
I co ja mam powiedzieć na argument: "Przecież jej nie zaszkodzi!"?
No pewnie nie zaszkodzi, ale ja nie chcę, żeby moje dziecko takie rzeczy jadło!
W końcu po paru łyżeczkach udało mi się przerwać to karmienia.
A ona potem "A co? Matka Ci nie daje dobrego? Wszyscy jedzą, a ty głodna siedzisz?" i próbowała jej wcisnąć kawałek gorzkiej czekolady!

I to wszystko na wieczór, a potem matko polko radź sobie z bólem brzuszka:-(
Ale co ja tam wiem - przecież ona 5 dzieci wychowała a Iza jest 6 wnukiem.