• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

rozszerzanie diety naszych maluszków :)

reklama
Kaszę mannę gotuje się do miekkości na wolnym ogniu, żeby się nie przypaliła, na mleku jest duzo lepsza niz na wodzie. Proporcje dobierasz w zaleznosci od tego jaka konsystencje preferuje Wojtuś. A jak nie chcesz sie w to bawić, to kup gotową błyskawiczną
 
pyzuncia można i na modyfikowanym i na zwykłym ja teraz jak robie to na zwykłym bo Maja juz na zwykłym mleku jest, ale wcześniej na modyfikowanym robiłam
 
Hmm tylko modyfikowanych chyba nie wolno gotowywać:confused: przynajmniej nutramigen. My przy po probie zmiany mleka wrocilismy na nutra :-( Jak nigdy az mu buzie wysypało
 
pyzuncia ja robię tak ze gotuję kaszę manne na wodzie w ilosci wody (np 200ml) miejszej niż ma mieć cały posiłek ;-) a mleko robię na 70ml wody 7 miarek, trochę zagęszczam kleikiem kukurydzianym lub ryżowym bo mój lubi raczej gęste ;-) i do tego dodaję trochę ostudzoną kasze manne tak zeby nie byłą gorąca. tylko uważaj bo dosyć szybko stygnie :tak:oczywiście wchodzi tez w grę wersja z owocami itd, wszystko robię "na oko" byleby objętosć użytej całej wody była min 210 (bo 7 miarek mleka;-))
 
reklama
Dziewczyny jak wasze bąble radzą sobie z kaszą gryczaną? Bo mój ma jakieś problemy z nią ;-) Nie to że mu nie smakuje ale strasznie długo memle jedną porcyjkę, aż w końcu się zraża i zaczyna odmawiać jakoś przy połowie posiłku... Klei to mu się w buźce czy co :confused: Z jęczmienną radzi sobie nie najgorzej, nie jakimś ekspresowym tempem niż przy np ziemniakach no ale zjada całość :tak:A ta gryczana to jakoś topornie mu idzie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry